środa, 22 maja 2013

Dwunasty Rozdział .:



 Mój świat wywrócił się do góry nogami.

__

Już chyba lekko przesadzaliśmy. Ale nie mogłam się od niego odkleić. Po prostu nie mogłam. On był teraz mój. Kiedy nagle wparował dziennikarz i zaczął nam pstrykać foty. Odkleiliśmy się od siebie.
- To jest twoja nowa dziewczyna . ? – zapytał pomiędzy blaskami flesza.
- Nie. – odparłam stanowczo i podeszłam od stolika, podczas gdy Harry jeszcze rozmawiał z dziennikarzem. Kiedy podszedł ja i Patty  spojrzałyśmy na Hazzę.
- I co mu powiedziałeś ?- zapytałam.
- Że zdradzę mu inny sekret jeśli nie umieści naszych zdjęć razem. – uśmiechnął się.
- Jaki sekret .? – Patty była lekko zdziwiona .
- Że jesteś moją nową dziewczyną – uśmiechnął się do Patty. Trochę dziwnie się poczułam. Wyglądało to tak jakby ją podrywał. Pojechaliśmy po chwili do domu. Patty miała również spać u chłopców, więc-co mnie bardzo zdziwiło-Harry powiedział że będzie spała w pokoju gościnnym. Myślałam że Hazza będzie chciał spać ze swoją ‘dziewczyną’. Pierwszy poszedł do łazienki lekko pijany Lou, a potem Miranda, Patty i ja. Pijani również byli Zayn i Niall którzy poszli zaraz po nas. Miranda też była podpita. Jedyni trzeźwi w tym domu to ja, Patty, Hazza i Liam. Kiedy Patty wyszła z łazienki była ubrana w białą, obcisną bluzkę i również skąpe czarne, krótkie spodenki w których spała. Ja byłam jak zwykle w za dużej bluzce Harrego. Sam mi ją dawał do spania i tak jakby nad tym pomyśleć, ona była już moja. Na widok Patty, chłopakom pociekła ślina. Pierwszy otrząsną się Niall, który momentalnie przypomniał sobie o jego pięknej Angelice, zaraz po Horanie Zayn, którego do porządku przywołała Miri. Teraz to już byłam zdołowana. Harry ocknął się zaraz po nich i spojrzał na mnie.
- Podobno faceci wolą brunetki – powiedział mi do ucha, tak żeby nikt nie słyszał. Zrobiłam się czerwona, a moje usta powędrowały do góry. Harry się zaśmiał, zadowolony że mnie rozweselił.
- To co… Oglądamy pornosy . ? – zaśmiał się Zayn.
- Niektórzy z nas są jeszcze nieletni. – Liam spojrzał na mnie i Patty, a my na siebie. Dziewczyna serdecznie się do mnie zaśmiała, a ja nie umiałam się nie odwdzięczyć. Miała tak bardzo szczery uśmiech. Uśmiechnęłam się do niej. Harry przyglądał się całej sytuacji i również się uśmiechnął. Nagle skapnęłam się że panuje grobowa cisza, a wszyscy przyglądają się jak ja, Styles i rudowłosa się do siebie uśmiechamy.
- Jak to miło wygląda. – westchnął po babsku Lou, a reszta się roześmiała. Po chwili oglądaliśmy już jakiś film. Harry siedział po środku mnie i Patty. Nie mogłam się skupić na filmie, ciągle myślałam co Patty szepcze Hazzie na ucho. Z czego się śmieją. Co się dzieje po drugiej stronie lokowatego chłopaka. No i znów do akcji wszedł Lou, który teraz otulił mnie ramieniem i mrugnął porozumiewawczo okiem, że to znów ta gra. Po krótkim namyśle wtuliłam się w tors Louisa. A ku mojemu szczęściu Harry to zauważył i po prostu nie mogłam uwierzyć co zrobił. Spokojnie odłożył rękę Tomlinsona na jego kolano i mocno szarpnął mną w moją stronę. Otulił delikatnie ramieniem i wetknął nosek w moje włosy. Spojrzałam na Niego z lekkim śmiechem.
- Od Przytulania masz mnie – wyjaśnił ze śmiechem. Spojrzałam kontem oka na Patty, a ona uśmiechała się do mnie uroczo. O co jej chodziło . ?
(godzinkę i kilka minut później, bitches)
Otworzyłam oczy. Miri, Niall i Patty spali. A reszta gadała. Hazzuś otulał mnie w taką samą miłością jak przedtem.
- Za głośno gadamy . ? – zapytał Zayn.
- Nie. Nie dlatego się obudziłam. – Harry pocałował mnie w czoło, a Lou się uśmiechnął. – O czym gadacie . ?
- Właściwie to o tobie.
- Co zrobiłam . ?
- Nic. – powiedział ze smutkiem Harry. – Po prostu kończą się wakacje... – Myślałam nad tym przed dłuższy czas. Nie wytrzymam bez chłopaków. Lecz strasznie tęskniłam za Angeliką i Maliną. Nie wiedziałam co robić. Moje serce było rozdarte…
Po kilku minutach rozmowy wszyscy się przez nas obudzili. Zayn wraz w Mirandą poszli się kąpać, a Hazza zaprowadził Patty do jej pokoju.
- i co ? jak się czujesz ? – zapytał mnie Louis.
- a jak mam się czuć ?
- no wiesz. – przeciągał Niall
- no nie wiem.
- chodzi im o Harrego i Patty – wyjaśnił Liam.
- chłopaki to nie jest moja sprawa z kim Harry chce być. – powtórzyłam to już chyba setny raz. Ech.

(kilka dni później xd)

Zeszłam na dół był tam jedynie Zayn. Reszta pewnie spała.
- hej. Co tam wcinasz ? – spoglądnęłam mu przez ramię.
- specjalność Nialla i Louisa.
- czyli ?
- Marchewki w nutelli. – roześmialiśmy się oboje. Co dziwniejsze, on naprawdę to jadł. No ale cóż. Rozmawiałam jeszcze trochę z Zaynem. To jest bardzo ciekawy chłopak. Potem po kolei zaczęli się schodzić domownicy.
- Och, dzień dobry, kochanie ! – wykrzyknęła Patty, poczym pocałowała go w policzek. – ugotujesz mi coś dzisiaj ? – mówiła to jakby udawanym głosem.
- Och, oczywiście drogi mój skarbie. Dla ciebie zrobię wszystko. – to było najgorsze co się może zdarzyć. Życie jest bez sensu.
 Po śniadaniu wyszliśmy do pracy. Została tylko Miri. W końcu poznałam stylistki reszty chłopców. Siedziałyśmy wszystkie razem w garderobie Louisa i komponowaliśmy ich stroje. Jedna z tych dziewczyn (Lola) była adwokatem chłopców na wszelki wypadek. Inna (Nina) była ich fryzjerką, były jeszcze Maya i Emily ale nie wiem czym się zajmowały. Dziewczyny były bardzo miłe oprócz tego że obgadywały po prostu wszystkich.
- co myślicie o tym ? – zapytałam dziewczyny pokazując strój Hazzy.
- oj, młoda to nie jest to co by Harry chciał. – mówiła Lola. – może dodasz bluzkę w paski ? lub szelki ?
- nie, mi się wydaje że tu potrzeba trochę pazura. – mówiła druga. no tak. Każda dodałaby do mojego stroju coś co mają chłopcy. Lola chciała Hazzę ubrać jak Lou, Emily jak Zayna, Maya jak Nialla, a Nina jak Liama. Zaczęło mnie to trochę śmieszyć, gdyby one usłyszały co mówią… :D Wyszłam razem z Harrym na spacer dookoła studia.
- I jak ? dziewczyny fajne ? – zapytał z lekkim uśmiechem.
- hahahahah, one są prze śmieszne xd
- no wiem. Prawdziwe plotkary. – mówiliśmy jeszcze trochę o dziewczynach, ale potem przystaliśmy na chwilę. – Luna, ja z Patty tylko udajemy. Wiesz o tym, prawda ?
- Harry, tak szczerze, to wyglądacie jakbyście byli naprawdę parą. – po tych słowach Harry się zasmucił. Nie chciał mnie zranić. Wiem to. Czuję to. Czułam się zobowiązana żeby go rozśmieszyć. – powinieneś się cieszyć.
- z czego ?
- No przecież mówię że tak świetnie udajecie parę że nawet ja uwierzyłam ! – roześmialiśmy się. Harry złapał mnie za rękę i lekko oparł swoje czoło o moje. Patrzyliśmy na siebie, poczym Hazz pocałował mnie w nosek :3
(kilka godzin później)
- Harry ? Ty i Patty ‘zerwaliście’ ? – zapytał Niall, który klikał coś na komputerze.
- jeszcze nie a dlaczego ? – obróciliśmy się wszyscy zdziwieni w stronę Horana.
- To masz przejebane. – Styles, ja, Patty i Miri szybko podeszliśmy do monitora komputera, zobaczyliśmy zdjęcie moje i Harrego opartych o czoła w parku. Zajebiście. ._.
- o kurwa.. szybcy są. – chłopak podrapał się po głowie nie wiedząc co zrobić. Pod dołem były już komentarze fanek, które już oczywiście wiedziały że Harry i Patty są razem. Zaczęły wypisywać że niszczę ich związek. Że jestem „debilką bez serca” itp. Świetnie, po prostu świetnie. Kiedy przyszli chłopcy i się dowiedzieli o co chodzi, wszyscy rozkminialiśmy co mamy zrobić. Po jakiejś godzinie zadzwonił telefon Harrego. – Qlin. – odpowiedział jednym słowem, na nasze pytające spojrzenia. Wyszedł z pokoju aby móc spokojnie porozmawiać. Co mieliśmy zrobić?
*
Byłam w swoim pokoju i się pakowałam. Qlin krzyczał że mam się wyprowadzić i nie mieć już kontaktu z chłopakami. Łzy same cisnęły mi się na twarz. Kiedy zeszłam na dół moim oczom ukazała się piątka smutnych chłopaków i dwie również smutne dziewczyny. Najbardziej zdziwiło mnie to że Patty również była smutna. Ale czemu? Pewnie udawała. Cieszy się że będzie miała Harrego tylko i wyłącznie dla siebie. Pierwsza uściskała mnie Miri. Ona nie była aż tak smutna. Przecież mogła mnie odwiedzać, a chłopaki nie mogli już nawet na mnie spojrzeć. Zaraz po Mirandzie podbiegł do mnie zapłakany Niall, on zawsze mnie rozczulał. Przez niego zaczęłam jeszcze bardziej płakać. Louis i Zayn obieli mnie równocześnie z wielkim uczuciem, Liam dodatkowo pogłaskał mnie po głowie.
- Coś wymyślę, żebyśmy wszyscy mogli się widywać. – szepnął Lii. Na Patty nawet nie spojrzałam. Nie chce jej widzieć! To przez nią! To ona to zrobiła! Za to wgapiałam się w Harrego, a on we mnie.
- Chodźmy już. – powiedział i wyszedł za drzwi. Tak szczerze to liczyłam na to że mnie przytuli. Bez słowa podjechaliśmy pod wcześniej zamieszkiwane przeze mnie mieszkanie.
- To... – nie wiedziałam jak się z nim pożegnać. Lecz on zdawał się mieć na to wylane, a wręcz czekał aż wysiądę. Jego oczy nie wskazywały żadnego wzruszenia. Zero emocji! widząc to powiedziałam tylko:
- pa, Harry. – wszyłam, łzy spływały mi strumieniami. Ja przeżywałam! A on?! Wszyscy mi wmawiali że się zakochał! Że nigdy tak nie traktował dziewczyny! A on?! On do tego wszystkiego dawał mi ta cholerną nadzieję!!! Zadzwoniłam do Angeliki, na moje nieszczęście odebrała Malina. Nie chciałam żeby słyszała jak płaczę.
- Coś się stało? – dopytywała się mała.
- Nie nic. Co tam u ciebie, kochanie? – opowiadała mi wszystko. Co do sekundy. Bardzo lubiłam ją słuchać. Momentalnie poprawił mi się humor. – Już Angela przyszła ! Mam dać telefon?
- Nie, nie musisz. Może jutro przyjadę to się zobaczymy.
- Jutro? Ale przecież jeszcze jest trochę wakacji!
- Wiem… - przypomniał mi się Harry mówiący że się kończą wakacje, zaraz po tym wspomnieniu przypomniały mi się nasze cudowne chwile i to jak mnie olał w samochodzie. popłynęła mi łza. Znów płaczę! No nie!
Poszłam do łóżka, próbując zasnąć, lecz to nic nie dało. Myślałam o tym co się stało. Nie spałam całą noc. Gapiłam się w sufit. Przycisnęłam do twarzy poduszkę i krzyknęłam z całej siły. Ale nie ukoiło mojego bólu. W drodze na lotnisko myślałam o tym czy dobrze robie wyjeżdżając. Ostatnią wypłatę dostałam jeszcze wczoraj, Malina się ucieszy zresztą ja też, Angelika już nie będzie miała na głowie małej i może z dala od niego zapomnę o wszystkim…
- Teraz, albo pod koniec wakacji… - powiedziałam do siebie, stojąc przed wielką latającą machiną. Zdecydowałam się. Weszłam do środka i ani się obejrzałam, a już byłam w drodze do domu.
*
Była jakaś 24.OO w nocy kiedy zapukałam w drzwi, domu z numerem 69.
- Kto śmie zakłócać mój spokój?! – odezwała się władczym tonem Angela.
- Kurwa otwieraj. – powiedziałam zapłakanym głosem. Drzwi otworzyły się błyskawicznie.
- Co ty tu robisz? Dlaczego płaczesz? Wchodź! – Musiałam jej opowiedzieć wszystko dokładnie. Malina pewnie nie przekazała że przyjeżdżam. Kiedy już skończyłam moją historię, czekałam na mądre słowa wydobywające się z jej ust, ale usłyszałam tylko wielkie zdziwienie.
- Przecież Harry takie nie jest. Coś mi tu nie gra…

__________________________________

Kulisy :D

12. <3
jak dla mnie to nic specjalnego w tym rozdziale nie ma. no cóż wena się nie rozwija :c foch 4ever.
no ale coś dodałam c: 
_
Musiałam napisać numer domu 69! No musiałam! :D Specjalnie dla Marty XDDDDDDDDDDDDDDDDD
No i niedługo będzie wykorzystany pomysł Asi c:


"Pierwszy poszedł do łazienki lekko pijany Lou, a potem Miranda, Patty i ja. Pijani również byli Zayn i Niall którzy poszli zaraz po nas. Jedyni trzeźwi w tym domu to ja, Patty, Hazza i Liam. A Miranda to była już w chuj najebana." kocham to ostatnie zdanie <3 XDDDDDDDDDDDDDDDDD
pa. =*

3 komentarze:

  1. rozdział jest świetny :D proszę pisz dalej chociaż dla 2-óch czy 3-ech czytelniczek :D wiedz że ja i moja siostra czytamy tego bloga i czekamy na następny rozdział :D ona nie komentuje nigdy rozdziałów D proszę dodaj kolejny rozdział :D pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze mówiąc jestem leniem :D bo mi się nie chce, ale pasje trzeba mieć i fajnie czasem coś napisać, wiedzą że ktoś to czyta. ten blog mi się znudził bo po prostu zaczęłam masakrycznie. nie chce nic teraz zmieniać, ale na tym blogu wkurza mnie za duża czcionka i do tego jest jakaś taka dziwna XD do tego na samym początku przekręciłam imię Zayna i robiłam dużo błędów ortograficznych, a niektóre sceny są jak dla mnie beznadziejne XD ale co się dziwić? to był mój pierwszy blog :) a jeszcze przygnębia mnie myśl że miałam milion dobrych scen do napisania i żeby ich nie zapomnieć pisałam sobie na kartkach co ma się stać, no i zapomniałam a kartki zgubiłam ;___; ale może coś napisze :)

    OdpowiedzUsuń