niedziela, 23 grudnia 2012

Siódmy Rozdział . :



Kiedy wyszliśmy świeciło gorące słońce. Spotkaliśmy jakieś dwie fanki po drodze i dziwnie się na mnie patrzyły. Nie dziwię im się, w końcu nic o mnie nie słyszały, a często widzą nas razem z ich ulubieńcem… Po drodze rozmawiałam z Harrym. Jest bardzo inteligentny i wie kiedy skończyć żartować, do tego ma ciekawy światopogląd. Z dnia na dzień czuję że kocham Harrego jeszcze bardziej i chce być bliżej niego. „Wspaniale jest kochać kogoś tak bardzo że aż boli”

Kiedy doszliśmy na plażę szybko wyskoczyliśmy z ubrań aż zostaliśmy na samych strojach i wskoczyliśmy do wody.

- Harry ! Ta woda jest mokra nie wchodzę . ! – zaśmialiśmy się oboje. Nie chciałam wchodzić ponieważ była lodowata. W pewnym momencie Harry wziął mnie na ręce i wrzucił w głęboką wodę. – Harry przestań ! – krzyczałam , ale nie ze złości, ze szczęścia że Styles daje mi tyle uwagi. I tak minął dzień na plaży. Chlapaliśmy się, śmialiśmy, robiliśmy zamki z piasku i wisieliśmy na drzewach jak małe dzieci. Kocham to że mogę się czuć przy nim swobodnie. Kiedy dochodziła 20:00 wyszliśmy z wody i poszliśmy do domu 1D, bo przypomnieliśmy sobie że Niall bardzo prosił. Słońce akurat zachodziło i kiedy wyszliśmy na ulicę „zaatakowali” nas dziennikarze.

- Czy to prawda że jesteście razem . ?!

- Jak ma na imię twoja dziewczyna . ?!

- Od jak dawna chodzicie . ?!

- Jesteś jego narzeczoną . ?!

- A może to siostra . ?!

- Na siostrę by się nie patrzył jak zakochany pies ! – ktoś odpowiedział.

- Jesteście już małżeństwem . ?!

- Macie dzieci . ?! – Kiedy usłyszałam te pytania nie mogłam uwierzyć jakcy dziennikarze potrafią być chamscy. Wypytują o wszystko ! Może jeszcze spytają jak było z Harrym w łóżku . ?! Spojrzałam na Harrego pełna zdumienia. Jeszcze nigdy nie słyszałam żeby ktoś nieznajomy aż tak bardzo chciał wiedzieć o kogoś prywatnych rzeczach. Ale zaraz potem zdumienie przerodziło się w strach. Domagali się wszystkiego i nie spoczną póki się nie dowiedzą, Harry złapał mnie za rękę i szedł na przód, lecz dziennikarze również mnie ciągnęli ale w ich stronę. Bałam się że mnie pociągnął a Harry mnie puści i … Nie wiem co by mi mogli zrobić. Do tego te aparaty. Bez przerwy miałam błyski przed oczyma, a do tego jeszcze hałas. Nie znosiłam hałasów. Dręczyły mnie sny w których były okropne hałasy. Miałam już łzy w oczach, lecz kiedy Harry wyczuł jak się trzęsę  przystanął .

- Jeśli chcecie cokolwiek usłyszeć, to proszę o ciszę. – powiedział spokojnie i rozważnie. On pewnie był przyzwyczajony do takiego tłumu ludzi i spokojnie mógłby sobie iść dalej. Kiedy dziennikarze się uspokoili i zastała wielka cisza Hazza znów przemówił . – Odpowiem na wszystkie pytania na najbliższym wywiadzie, który zapewne odbędzie się po występie, a teraz jeśli nie odejdziecie nie odpowiem na nic. Nie chciałbym również mieszać w to policję . – powiedział poważnie. Stałam za ramieniem Harrego i próbowałam być jak najbliżej niego, lecz musiała uważać żeby dziennikarze tego nie zauważyli. W końcu jeszcze nie byliśmy razem . I kiedy wszyscy się od Harrego oddalili szepnął mi do ucha. – Nie bój się. Już poszli. – a potem mocno , mocno przytulił. Wreszcie dotarliśmy do domu chłopaków. Kiedy weszliśmy przywitały nas ciepłe uśmiechy chłopców i Miandy. Na kanapie siedziała Miri z Zaynem, a obok Niego Liam. Na oddzielnym fotelu Niall, a Lou na ziemi. My również usiedliśmy na ziemię i oglądaliśmy jakieś romansidło :D Harry zapytał dlaczego oglądamy taki nudny film, na co chłopaki odpowiedzieli że dzisiaj film miał wybierać Zayn, a Miri lubi takie filmy więc samo się potoczyło. Bardzo się wciągnęłam w ten film. Główna bohaterka zakochała się w mężczyźnie, który musiał udawać że jest z inną. On z resztą też się w niej zakochał. Ich zakazana miłość doprowadziła do wielu nieszczęść. Ja i Miranda oglądałyśmy w skupieniu, podczas gdy Niall, Liam, Zayn i Louis zasnęli. Obydwie niby takie poważne dziewczyny a kiedy umarł jej ukochany zaczęłyśmy płakać . Miri nie potrzebowała przytulenia mężczyzny ( który teraz smacznie spał ) ponieważ przytulała się do poduszki i była zbyt przejęta filmem. Pod koniec zauważyłam Hazzę , który gapił się na mnie, podejrzewam że robił to przez cały film.

- Oglądaj. – poleciłam mu.

- Po co . ? Ty jesteś ciekawsza . – zaśmiał się, a w filmie akurat leciała ekscytująca scena, odwróciłam głowę i nie zwracałam uwagi na Harrego. Po kilku sekundach poczułam czyjś oddech na policzku, Harry był coraz bliżej. Dotykał już nosem mojego zarumienionego policzka i lekko go musnął. Zrobił to tak delikatnie jakby bał się że zaraz może się rozpaść. Potem zaczął namiętnie obcałowywać mój policzek, już nie mogłam się skupić na filmie. Ważny był tylko Harry.  Powoli i delikatnie przesuwał się pocałunkiem w kierunku szyi. Objął mnie ramieniem. Odpłynęłam w jego pocałunkach. Topiłam się. Wtedy obudził się Liam. Zauważyliśmy to i szybko od siebie odskoczyliśmy. Niestety… 
Oglądaliśmy film dalej .

Obudziłam się. Jest jakaś O3:4O. Gdzie jestem . ? Chyba zasnęłam w trakcie oglądania filmu. Po chwili rozpoznałam to miejsce, byłam w pokoju Harrego, który zamiast spać robił coś na swoim laptopie.

- Harry . ? – zapytałam .

- Nie śpisz .? – powiedział z troską w głosie. – Strasznie krzyczałaś gdy spałaś. Miałaś zły sen .? – Zapytał i poszedł do mnie. Usiadł na łóżku, a ja koło Niego. Objął mnie ramieniem i spojrzał pytająco.

- Tak. Ale to nic takiego. Często tak mam.. Pewnie Cię obudziłam,  przepraszam.

- Znów to robisz.

- Co .?

- Myślisz o kimś a nie o sobie. – spojrzał na mnie poważnie.- Wiesz może da się ciebie z tych snów wyleczyć . ?

- Harry, nie mam czasu na wizyty u psychologa czy u kogoś innego.

- Luna musisz coś z tym zrobić. Widać że to cię męczy. Kiedy zaczęłaś krzyczeć wiesz jak się wystraszyłem . ? Nie wiedziałem co się z tobą dzieje.

- Przepraszam. Obudziłam też chłopaków . ?

- Tak. Luna to nie chodzi o to czy nas obudziłaś , musisz to wyleczyć. – nalegał – Znalazłem specjalistę od tych spraw. Może pójdziesz do niego jutro . ? Jeśli chcesz pójdę z tobą.

- Nie. Nie pójdę. Jeszcze raz przepraszam. Ja już pójdę do domu. – opuściłam z niechęcią objęcia Harrego i wstałam.

- Nigdzie Cię nie puszczę, a szczególnie o trzeciej w nocy – zaśmiał się lekko. Kiedy zobaczył że się bardzo przejęłam tym że obudziłam chłopców i Miri dźgnął mnie lekko w brzuch.

- Harry przestań. – powiedziałam poważnie lecz nie mogłam powstrzymać radości. Nie wiem z czego się cieszyłam po prostu lubiłam gdy to robi.

- No dobra. – przestał i zaczął mnie gilgotać. :D – przestanę jeśli zostaniesz tutaj na noc. – miałam straszliwe łaskotki. Śmiałam się bardzo głośno i chyba kogoś obudziłam. Ganialiśmy się po pokoju a ja próbowałam bronić się poduszką , na marne ;D Prawie bym upadała ale Harry mnie złapał i rzucił na łóżko,  Już nie mogłam wytrzymać ze śmiechu kiedy przestał i z uśmiechem zapytał – poddajesz się . ?
- Tak . – byłam pełna szczęścia. Oboje ze zmęczenia dyszeliśmy. Położył się obok mnie i położył się na boku co sprawiło że był bliżej mnie. Obje mieliśmy nadal przyśpieszony oddech. Zbliżył się jeszcze do mnie i znów zaczął obcałowywać mój policzek a potem szyję. Położyłam moje ręce z tyłu jego szyi.

_________________

Siódemka jest krótsza ponieważ jeśli miałabym pisać tak długie rozdziały to na 12 by się skończyło :D
Po prostu kocham przerywać w takich momentach i kocham kiedy im ktoś przeszkadza się pocałować X D Huehuhuehu ;D
" Wspaniale jest kochać kogoś tak bardzo że aż boli " - cytat z filmu "lol" :D
Jeszcze przed świętami chciałam dodać rozdział żeby życzyć wszystkim wesołych Świąt Bożego Narodzenia i bogatego mikołaja ;D
Ach dni wolne od szkoły . <3
Papa ^^

piątek, 21 grudnia 2012

Szósty Rozdział . :



Kiedyś się zabiję . !! Akurat teraz musiała wejść Lenka . !!!! Byłam zła , z resztą widać było że Hazza też. I gdy tak Lena zagadywała Harrego , a on chciał ją wyżucić z kuchni zrozumiałam że to jest po prostu śmieszne … :D Zaczęła się uśmiechać pod nosem , ona jest mistrzynią wyprowadzania Harrego z równowagi .
- Lena .? Czy ty kurwa powiesz kiedyś coś na temat .? – zapytał już zmęczony wysłuchiwaniem . Lenę zamórowało , Styles zawsze próbował być dla niej mily , a teraz .?
- Dobra więc ja może już pójdę , nie chce przeszkadzać . – powiedziałam i szybko wyszłam . A Hazza zaraz za mną , no i  za Harrym Lenka . Chłopcy siedzieli na kanapie i oglądali coś na moim kompie .  – Co robicie z moim laptopem .?
- Gadamy z Angeliką na GG . – odpowiedział Zayn .
- Ona wie że to wy piszecie .? – zapytał Harry .
- Tak – odpowiedział zadowolony Niall – twoja kumpela jest bardzo miła wiesz .?
- Nie wiesz , nie wiedziałam . – zaśmiałam się . – co tam piszecie do niej .?
- No bo ona zabaczyła że jesteś dostępna i napisała dlaczego się nie odzywasz , a Ja napisałem że jesteś zbyt zajętą Harrym , potem spytała się czy jesteście razem , a ja na to że chyba tak , on na to że jest szczęśliwa , bo pierwszy raz słyszała jak tak opowiadasz o jakimś chłopaku , na to ja że też się cieszę no i ona na to że ona się cieszy i ..
- Dobra czekaj , bo nic nie rozumiem – przerwałam Niallowi , który niedługo zacząłby mówić mi jak to bardzo jego babcia lubi koty .
- Z tego co powiedział Niall wynika że jesteście parą . – zaśmiał się Louis . Popatrzyłam na Harrego , który próbował ukryć swoją radość .
Po tej nieco krępującej rozmowie , chłopcy podwieźli mnie i Lenę do domu . Od razu zadzwoniłam do Angeliki .
( rozmowa telefoniczna )
- Hej Andżi .
- No hejka młoda . Co tam u ciebie .?
- No wiesz – I zaczęłam jej opowiadać dosłownie wszystko co się zdarzyło od ostatniego razu kiedy do niej dzwoniłam , aż dotarłyśmy do sprawy Nialla .
- Więc nie jesteście razem .? – Jakby posmutniała .
- No nie , to tylko wyobraźnia Nialla .
- Haha , całkiem słodki ten Niall .
- No co ty .? Spodobał ci się .? – uśmiechnęłam się do siebie , mojej przyjaciółce spodobał się jakiś chłopak , PIERWSZY RAZ . ! A do tego zawsze myślałam że to będzie jakiś rock` men a tu wyszło na to że słodki i nigdy nie najedzony Niall jej się spodobał . : - 3 Oczywiście wszystkiemu zaprzeczała .
- Nie , mówię tylko że … Słodko do mnie w tedy pisał .
- No dobra , dobra – nie chciałam tego ciągnąć , wiedziałam że i tak stanie na jej . – A co tam u Maliny .?
- Jakbyś dzwoniła wcześniej to byś z nią pogadała . ! – powiedziała to tak jakby chciała żebym miała wyrzuty sumienia .
- Ej no . ! Wiesz że nie mam czasu , a robię to tylko dla niej . !!
- No dobra , tylko się droczę – zaśmiała się . – Dobra młoda muszę kończyć . Jest O1 : OO nie wstaniesz , a ja jak będę gadała to obudzę Malinę .
- Dobra , dzięki że wytrzymujesz psychicznie tą moją patologię .
- O czym ty mówisz .?
- A moje opowiadania nie brzmią jak patologia .?
- A no tak . Rzeczywiście - zaśmiała się . - Pa .
- Pa .
Od razu się przebrałam i poszłam spać na kanapę . O1 : 30 . Nie śpię . Nie mogę zasnąć . Myślę . Myślę o Harrym . Dlaczego akurat o nim .? Z zamyślenia wyrwał mnie dzwonek do drzwi . O tej porze .?Trochę dziwne . Zeszłam z kanapy i otworzyłam drzwi . O wilku mowa . Hazza stał w drzwiach . Co on tam robił .? Nie mówię że jego wizyta mnie wkurzyła , wręcz przeciwnie .
- Haj Luna , Obudziłem cię .? Tak .? Przepraszam . Mogę wejść .? – Sam sobie odpowiadał na pytania . :D
- Harruś , przpraszam że tak powiem ale co ty kurwa robisz o tej godzinie ubrany przed moimi drzwiami .? – powiedziałam spokojnie i wpuściłam go do środka .
- Nie mogłem zasnąć .
- Ja mam ci w tym pomóc .? – zaśmiałam się lekko .
- No wiesz dwie noce wystarczyły żebym się przyzwyczaił do ciężaru , który śpi mi na klatce . – Mówił o mnie .
- Jestem aż taki wielkim ciężarem .??! – Z przejęciem spojrzałam na mój brzuch . - Czy jestem za gruba .?! Zastanówmy się nie jem śniadań, ani kolacji i czasem zapominam o obiedzie . Ale Harry uważa że jestm gruba , więc pewnie jestem , Zaraz , zaraz CZY TO FAUDA .? Nie to tylko piżama . – i nagle zrozumiałam że wypowiadam swoje myśli na głos obmacując sobie przy okazji brzuch . Hazza tylko się gapił i śmiał się , rzeczywiście musiało to śmiesznie wyglądać .
- Aż tak się przejmujesz tym co powiedziałem .? – uśmiechał się od ucha do ucha , pokazując przy tym swoje białe zęby . Nie odpowiedziałam . Za bardzo się zawstydziłam . – Słuchaj nie jesteś gruba , chudzielcu . Chodziło mi o to że … - zabrakło mu słów – no po prostu Leżysz na mnie jak taki mały kotek . :D
- Więc dawaj konkrety , po co przyszedłeś .? – lqq ` nęłam na niego .
- Nie wiem . – zapatrzył się w ziemię, wyglądał tak jakby chciał siebie zrozumieć . Pomachałam ręką przed jego oczami żeby wrócił do Realu . – Masz ładne kafelki – powiedział ze śmiechem .
- Dobra kładź się .
- Ale że co .?
- Śpisz dzisiaj u mnie , loczku . – zaśmiałam się . On zadowolony rozłożył się na kanapie , a ja jak zwykle położyłam głowę na jego klacie. Styles objął mnie ramieniem i jakby już spokojny zasnął .
*
*kiedy spałam.*
Obudziłem się o O3 : O8 i zobaczyłem wtuloną we mnie Lunę . Drżała z zimna , więc wstałem delikatnie żeby ją nie obudzić i wziąłem do ręki koc . Otuliłem nim Lunę i jeszcze mocniej przyciągnąłem ją do siebie . Mogłem spokojnie wrócić do snu .
*
Obudziłam się i zobaczyłam że Harrego nie ma obok mnie . Ale gdzie on się podziewa .? Wyszedł .? Już .? Tak wcześnie .? Za dużo pytań jak na poranek . Aha no i jeszcze jedno durne pytanie . Skąd ten koc.?
Wstałam i rozglądnęłam się po moim małym mieszkaniu . Raczej się nie schował , pomieszczenie jest naprawdę małe . Tylko drzwi na wprost nich szafa . Po prawej od szafy nie wielki stół i po skręcie jeszcze raz w prawo trafilibyśmy do niewielkiej kuchni , Która mieściła w sobie lodówkę , dwie szafki górne i dolne oraz kuchenkę . Na lewo od szafy stała niebieska kanapa na , której zwykle spałam , a obok niej mały stoliczek . No i od drzwi wejściowych całkiem w lewo były następne drzwi do łazienki . Właśnie łazienka ! Drzwi do łazienki były uchylone , a w środku zgaszone światło . Może zielonooki poszedł do domu , kiedy zauważył że zasnęłam i nie miał co robić .? Z zamyśleń wyrwał mnie nie kto inny , jak Harry ze swoim pięknym uśmiechem .
- Gdzieś ty się podziewał .? – zapytałam patrząc na siatki , które trzymał w ręku .
- W sklepie byłem anorektyczko. – zaśmiał się promiennie , wypakowując przy okazji zakupy z torby .
- Harry nie jestem głodna . – nigdy nie byłam * _____ *
- Ehe`m . Nie można nigdy nie być głodnym . Bierz przykład z Nialla – powiedział bezprzerwy się śmiejąc .
Styles zrobił mi przepyszne naleśniki . przy śniadaniu bardzo dużo rozmawialiśmy , rozśmieszał mnie do łez . Potem wyszliśmy razem do pracy i zobaczyliśmy przed blokiem samochód chłopców . Przyjechali po nas , weszliśmy do środka i pierwsze co usłyszeliśmy to :
- Kiedy gramy ten koncert  . ?
- Pojutrze.  Mówiłam już wam – zaśmiałam się . Chłopcy mało kiedy o czymś pamiętali .
- A …
- Ciuchy dla Harrego przygotowane, nie wiem jak dla was . Układ umiecie i śpiewać podobno też – wyprzedziłam Louisa.
- Nigdy nie wątpcie w umiejętności Luny. – zaśmiał się Hazza .
- Luna wpadniesz dziś do nas .? Harrego porywasz nam na całe dnie, a my za wami tęsknimy ! – Niall powiedział to tak słodko że nie mogłam mu odmówić . Jeszcze wytrzeszczył te swoje paczały . Ale zamiast odpowiedzi wypsnęło mi się niewnne :
- Oj – no bo nie da się tego nie powiedzieć jeśli taki Niall do ciebie gada :D Chłopcy odpowiedzą byli rozśmieszeni , bo nasz dialog przypominał rozmowę dzieci .
- To chyba znaczyło z chęcią przyjdziemy . – Harry
Dojechaliśmy dosc szybko . Gdy weszliśmy do środka Leny jeszcze nie było. Więc chłopcy weszli na mojego kompa, a mi Harry pozwolił bawić się tymi kolorowymi guziczkami X D Hazza tylko na mnie patrzył i śmiał się z mojej miny. Też bym się śmiała, miałam wielkiego banana na ryju C: Kiedy już skończyłam demolować im sprzęt, zapytałam Harrego czy są tu również inne gwiazdy . Styles nic nie odpowiedział tylko zaprowadził mnie w korytarz , którego jeszcze nie znałam.
- Oto lista .
- Jaka lista ?
- Piosenkarzy pracujących tu na dziś . Niektórzy są tu codziennie – tak jak my . A niektórzy czasem żeby nagrać jakąś piosenkę .
- Łał . P!nk tu jest . ? O ! I The Wanted . ? Oh … I mój naukochańszy zespół . One Direction – zaśmiałam się do niego .
- No mam nadzieję że ulubiony . ! :D Chcesz kogoś poznać .?
- Nie .
- Dlaczego . ?
- Bo się boję . Będę się jąkała jak idiotka .
- To będę mówił za ciebie – mówił to tak jakby spotkanie z jakąś gwiazdą było najnormalniejsze w świecie .
- O nie …
- No weź . P!nk jest bardzo fajna . Na 1OO % Cię polubi . – uśmiechnął się po czy przytulił mnie od tyłu .
- Ja reczej bym chciała sprawdzić co robi One Direction na moim kompie . – zachichotałam .
- Zostawiłaś im swój laptop . ?!  - Harry wydawał się przerażony .
- No tak . Przecież ciągle byliśmy razem , a dlaczego nie miałabym im pozwolić ?
- A no nic . Odkupię ci Go – zasmialiśmy się obydwoje . Wiedziałam że Hazza żartował . Poszliśmy zobaczyć co robią chłopcy . Okazało się że Liam, Zayn i Lou próbowali zagrać coś razem na pianinie , a Niallek siedział przed kompem . A co robił . ? Pisał z Angeliką . Rozśmieszyło mnie to . Jak widać Niall był tak pochłonięty rozmowa że nie zauważył że przyszliśmy . A pisał coś bez przerwy i długo czytał co musiało oznaczać że tematy do rozmowy im się nie kończą . Zaśmialiśmy się razem z Harrym patrząc na wpatrzonego w monitor Nialla . Dosiedliśmy się do chłopców którzy nadal byli zachwyceni nutami . Było tak miło … Było … Dopóki nie przyszła Lenka .
- Siemka chłopaki , przepraszam za spóźnienie . To co zaczynamy . ? – zapytała Lenka , która nie wyglądała jakby się śpieszyła .
- Spoko – odparli i poszli z niechęcią do studia . Jak zwykle , Praca wcześniej skończona . Gdy tylko zamknęłam laptopa nie chciałam gadać z Lenką więc poszłam rozglądnąć się po wielkim budynku . Jejuś, ile jest tu przeróżnych plakatów z nowych i ze starych albumów gwiazd . Kiedy tak przypatrywałam się plakatom usłyszałam czyjś głos .
- Ach, ten zespół jest świetny . ! – gdy się odwróciłam zobaczyłam patrzącego się na rockowy zespół Iana Keaggy z zespołu Hot Chelle Rae . – Lubisz ich muzykę . ?




Ian Keaggy . 19 lat .
Bardzo dobry przyjaciel . Jest doskonałym słuchaczem. Przy nim każdy umie się uśmiechnąć a atmosfera robi się luźna . Kocha plażę . ! Nie ma dziewczyny, ale bardzo pragnie kogoś bliskiego …



- Tak są świetni . – ledwo wykrztusiłam .
- Haha , boisz się mnie . ? Masz takie fajne wielkie oczy . – Wytrzeszczył swoje paczadła żeby pokazać mi jak na niego reaguję.
- Ja po prostu … Znaczy …
- Tak to się chyba nie dogadamy . – zaśmiał się . – Jestem Ian .
- Luna . – podałam mu rękę .
- Pff Takie ładne dziewczyny to powinny przytulać , a nie podawać rękę . :D Ale skoro masz takie poglądy to ok. – uśmiechnął się tak serdecznie i miło .
- Przepraszam , po prostu nie jestem przyzwyczajona do miłych ludzi – zaśmiałam się
- Tu są nie mili ludzie . ?
- No właśnie tu są mili, gdzie indziej nie . ;D
- No dobra , dobra . – uśmiechnął się – Pracujesz tu . ? Niech zgadnę   Śpiewasz . ?
- Nie . Jestem menadżerem Harrego Stylesa .
- Aha. ! Hazza ! Gościu jest spoko . Wiesz , myślałem że śpiewasz , bo masz bardzo ładny głos jak mówisz .
- Nie , to raczej nie moja bajka . uśmiechnęłam się lekko .
- A próbowałaś śpiewać .? – spojrzał na mnie ze śmieszną miną .
- Nie . – przyznałam się .
- Pff, a powinnaś . :D
- Dzięki . – gościu był naprawdę miły i uśmiech miał bardzo ładny. Ach, ci długowłosi mają coś w sobie . :D – Ja chyba muszę już spadać .
- Spoko . Może się jeszcze spotkamy . – mrugnął do mnie i odszedł .
Kurde, niektórzy to potrafią być mili . Poszłam z powrotem do studia zobaczyłam że nikogo już nie ma. Jest tylko czekający na mnie Harry.
- Gdzieś ty była . ? – zaśmiał się .
- Odkrywałam nowe znajomości . – oczywiście Harruś chciał wiedzieć kogo poznałam i jak zaczęłam gadać . X D
- Taak , Ian umie rozluźnić atmosferę tak , że nawet ty zaczniesz gadać – powiedział żartobliwie . – Idziemy do naszego miejsca . ?
- Na tą przecudowną plażę . ?! Tak chodź . ! – podekscytowana złapałam Stylesa za rękę i pociągnęłam w kierunku drzwi .
- Spokojnie, nie śpiesz się tak . – był rozbawiony moim podekscytowaniem . – Musimy jeszcze pojechać po stroje . – Pojechaliśmy autobusem do mnie , a potem do Hazzy . Przy okazji w autobusie spotkaliśmy fanki Harrego, które robiły sobie po tysiąc zdjęć z nim . Do tego nigdy nie widziałam żeby ktoś się tak szybko podpisywał . Na zdjęciach wszystkie fanki się w niego wtulały. Tak mocno i z miłością. A on na zdjęciach robił śmieszne miny, a po zdjęciach dawał im autografy i całował w policzek. Nie byłam zazdrosna. Lecz tak bardzo pragnęłam teraz jego ciepła. Żeby się w niego wtulić i żeby on to odwzajemnił . Żeby mnie pocałował. Kiedy powrócił  na miejsce obok mnie, od razu mnie przytulił. Skąd on wie o czym myślę . ? Nie mam pojęcia. Wiem że się w nim zakochałam i już nie mogę tego odwrócić. Uszczęśliwiona zamknęłam oczy i rozluźniłam się w jego ramionach. Przy nim czułam się tak bezpiecznie.
 Po kilku minutach byliśmy przed domem One Direction, kiedy weszliśmy radośnie przywitali nas Louis i Liam którzy razem robili coś w kuchni, potem Zayn ze swoją dziewczyną . Niall był wpatrzony w swojego kompa . 


Miranda . 18 lat .
Dziewczyna Zayna . Lubi jeździć na desce i tańczyć. Bardzo miła lecz nie da sobie zajść za skórę. Jej uśmiech oczarowuje wszystkich. Ją i Zayna łączy prawdziwa miłość. Wszyscy z One Direction ją lubią.

- Zaraz przyjdę. Posiedź tu z tymi głupkami. – puścił do mnie oko i poszedł na górę.
- Co robi Niall . ? – zapytałam zdziwiona. Niall nie lubił raczej siedzieć przed komputerem. Nie w taki ładny dzień.
- Gada. – zaśmiał się Louis – zgadnij z kim. – Moje oczy zrobiły się wielkie i pełne radości .
- Z ANGELIKĄ . ?! – zapytałam podekscytowana . A chłopcy zaczęli się śmiać.
- Kto wymówił jej imię .? – Ocknął się Niall , co jeszcze bardziej nas rozbawiło.
- O właśnie nie przedstawiłem ci Mirandy – Zayn podszedł do mnie z Mirandą – Luna to jest Miranda, Miranda już opowiadaliśmy Ci w kim Harry się zakochał . – zaśmiali się obydwoje , a ja zrobiłam się czerwona.
- Hej, mówią na mnie Miri . – podała mi rękę.
- Cześć, ja raczej nie mam ksywki – powiedziałam trochę nieśmiale, ale już powoli zaczęłam się oswajać z ludźmi więc byłam trochę bardziej śmiała . – Jesteś dziewczyną Zayna . ?
- Nie… Ja jestem jego narzeczoną ! – powiedziała ze śmiechem i go przytuliła . Po patrzałam z niedowierzaniem na Zayna .
- Jeszcze się nie oświadczyłem, a ona już suknię ślubną wybrała. – zaśmiał się. Byli taką ładną parą … spojarzałam na schody i okazało się że całej tej sytuacji przyglądał się Harry. Był zadowolony że już normalnie gadałam z ludźmi.
- Idziemy . ? 

______________________

Szostka . <3
Ten rozdział dedykuję Asi, która teraz się na mnie wkurza, bo Harry nie pocałował Luny :D
Coś mnie wzięło na dodawanie postaci :D
Przypominam że informacje o artystach występujących z tym opowiadaniu są zmyślone.
Pluss przepraszam za jakiekolwiek błędy. Po prostu szybko piszę i przez to mam tych błędów dużo ...
Pa . ; - *