piątek, 21 grudnia 2012

Szósty Rozdział . :



Kiedyś się zabiję . !! Akurat teraz musiała wejść Lenka . !!!! Byłam zła , z resztą widać było że Hazza też. I gdy tak Lena zagadywała Harrego , a on chciał ją wyżucić z kuchni zrozumiałam że to jest po prostu śmieszne … :D Zaczęła się uśmiechać pod nosem , ona jest mistrzynią wyprowadzania Harrego z równowagi .
- Lena .? Czy ty kurwa powiesz kiedyś coś na temat .? – zapytał już zmęczony wysłuchiwaniem . Lenę zamórowało , Styles zawsze próbował być dla niej mily , a teraz .?
- Dobra więc ja może już pójdę , nie chce przeszkadzać . – powiedziałam i szybko wyszłam . A Hazza zaraz za mną , no i  za Harrym Lenka . Chłopcy siedzieli na kanapie i oglądali coś na moim kompie .  – Co robicie z moim laptopem .?
- Gadamy z Angeliką na GG . – odpowiedział Zayn .
- Ona wie że to wy piszecie .? – zapytał Harry .
- Tak – odpowiedział zadowolony Niall – twoja kumpela jest bardzo miła wiesz .?
- Nie wiesz , nie wiedziałam . – zaśmiałam się . – co tam piszecie do niej .?
- No bo ona zabaczyła że jesteś dostępna i napisała dlaczego się nie odzywasz , a Ja napisałem że jesteś zbyt zajętą Harrym , potem spytała się czy jesteście razem , a ja na to że chyba tak , on na to że jest szczęśliwa , bo pierwszy raz słyszała jak tak opowiadasz o jakimś chłopaku , na to ja że też się cieszę no i ona na to że ona się cieszy i ..
- Dobra czekaj , bo nic nie rozumiem – przerwałam Niallowi , który niedługo zacząłby mówić mi jak to bardzo jego babcia lubi koty .
- Z tego co powiedział Niall wynika że jesteście parą . – zaśmiał się Louis . Popatrzyłam na Harrego , który próbował ukryć swoją radość .
Po tej nieco krępującej rozmowie , chłopcy podwieźli mnie i Lenę do domu . Od razu zadzwoniłam do Angeliki .
( rozmowa telefoniczna )
- Hej Andżi .
- No hejka młoda . Co tam u ciebie .?
- No wiesz – I zaczęłam jej opowiadać dosłownie wszystko co się zdarzyło od ostatniego razu kiedy do niej dzwoniłam , aż dotarłyśmy do sprawy Nialla .
- Więc nie jesteście razem .? – Jakby posmutniała .
- No nie , to tylko wyobraźnia Nialla .
- Haha , całkiem słodki ten Niall .
- No co ty .? Spodobał ci się .? – uśmiechnęłam się do siebie , mojej przyjaciółce spodobał się jakiś chłopak , PIERWSZY RAZ . ! A do tego zawsze myślałam że to będzie jakiś rock` men a tu wyszło na to że słodki i nigdy nie najedzony Niall jej się spodobał . : - 3 Oczywiście wszystkiemu zaprzeczała .
- Nie , mówię tylko że … Słodko do mnie w tedy pisał .
- No dobra , dobra – nie chciałam tego ciągnąć , wiedziałam że i tak stanie na jej . – A co tam u Maliny .?
- Jakbyś dzwoniła wcześniej to byś z nią pogadała . ! – powiedziała to tak jakby chciała żebym miała wyrzuty sumienia .
- Ej no . ! Wiesz że nie mam czasu , a robię to tylko dla niej . !!
- No dobra , tylko się droczę – zaśmiała się . – Dobra młoda muszę kończyć . Jest O1 : OO nie wstaniesz , a ja jak będę gadała to obudzę Malinę .
- Dobra , dzięki że wytrzymujesz psychicznie tą moją patologię .
- O czym ty mówisz .?
- A moje opowiadania nie brzmią jak patologia .?
- A no tak . Rzeczywiście - zaśmiała się . - Pa .
- Pa .
Od razu się przebrałam i poszłam spać na kanapę . O1 : 30 . Nie śpię . Nie mogę zasnąć . Myślę . Myślę o Harrym . Dlaczego akurat o nim .? Z zamyślenia wyrwał mnie dzwonek do drzwi . O tej porze .?Trochę dziwne . Zeszłam z kanapy i otworzyłam drzwi . O wilku mowa . Hazza stał w drzwiach . Co on tam robił .? Nie mówię że jego wizyta mnie wkurzyła , wręcz przeciwnie .
- Haj Luna , Obudziłem cię .? Tak .? Przepraszam . Mogę wejść .? – Sam sobie odpowiadał na pytania . :D
- Harruś , przpraszam że tak powiem ale co ty kurwa robisz o tej godzinie ubrany przed moimi drzwiami .? – powiedziałam spokojnie i wpuściłam go do środka .
- Nie mogłem zasnąć .
- Ja mam ci w tym pomóc .? – zaśmiałam się lekko .
- No wiesz dwie noce wystarczyły żebym się przyzwyczaił do ciężaru , który śpi mi na klatce . – Mówił o mnie .
- Jestem aż taki wielkim ciężarem .??! – Z przejęciem spojrzałam na mój brzuch . - Czy jestem za gruba .?! Zastanówmy się nie jem śniadań, ani kolacji i czasem zapominam o obiedzie . Ale Harry uważa że jestm gruba , więc pewnie jestem , Zaraz , zaraz CZY TO FAUDA .? Nie to tylko piżama . – i nagle zrozumiałam że wypowiadam swoje myśli na głos obmacując sobie przy okazji brzuch . Hazza tylko się gapił i śmiał się , rzeczywiście musiało to śmiesznie wyglądać .
- Aż tak się przejmujesz tym co powiedziałem .? – uśmiechał się od ucha do ucha , pokazując przy tym swoje białe zęby . Nie odpowiedziałam . Za bardzo się zawstydziłam . – Słuchaj nie jesteś gruba , chudzielcu . Chodziło mi o to że … - zabrakło mu słów – no po prostu Leżysz na mnie jak taki mały kotek . :D
- Więc dawaj konkrety , po co przyszedłeś .? – lqq ` nęłam na niego .
- Nie wiem . – zapatrzył się w ziemię, wyglądał tak jakby chciał siebie zrozumieć . Pomachałam ręką przed jego oczami żeby wrócił do Realu . – Masz ładne kafelki – powiedział ze śmiechem .
- Dobra kładź się .
- Ale że co .?
- Śpisz dzisiaj u mnie , loczku . – zaśmiałam się . On zadowolony rozłożył się na kanapie , a ja jak zwykle położyłam głowę na jego klacie. Styles objął mnie ramieniem i jakby już spokojny zasnął .
*
*kiedy spałam.*
Obudziłem się o O3 : O8 i zobaczyłem wtuloną we mnie Lunę . Drżała z zimna , więc wstałem delikatnie żeby ją nie obudzić i wziąłem do ręki koc . Otuliłem nim Lunę i jeszcze mocniej przyciągnąłem ją do siebie . Mogłem spokojnie wrócić do snu .
*
Obudziłam się i zobaczyłam że Harrego nie ma obok mnie . Ale gdzie on się podziewa .? Wyszedł .? Już .? Tak wcześnie .? Za dużo pytań jak na poranek . Aha no i jeszcze jedno durne pytanie . Skąd ten koc.?
Wstałam i rozglądnęłam się po moim małym mieszkaniu . Raczej się nie schował , pomieszczenie jest naprawdę małe . Tylko drzwi na wprost nich szafa . Po prawej od szafy nie wielki stół i po skręcie jeszcze raz w prawo trafilibyśmy do niewielkiej kuchni , Która mieściła w sobie lodówkę , dwie szafki górne i dolne oraz kuchenkę . Na lewo od szafy stała niebieska kanapa na , której zwykle spałam , a obok niej mały stoliczek . No i od drzwi wejściowych całkiem w lewo były następne drzwi do łazienki . Właśnie łazienka ! Drzwi do łazienki były uchylone , a w środku zgaszone światło . Może zielonooki poszedł do domu , kiedy zauważył że zasnęłam i nie miał co robić .? Z zamyśleń wyrwał mnie nie kto inny , jak Harry ze swoim pięknym uśmiechem .
- Gdzieś ty się podziewał .? – zapytałam patrząc na siatki , które trzymał w ręku .
- W sklepie byłem anorektyczko. – zaśmiał się promiennie , wypakowując przy okazji zakupy z torby .
- Harry nie jestem głodna . – nigdy nie byłam * _____ *
- Ehe`m . Nie można nigdy nie być głodnym . Bierz przykład z Nialla – powiedział bezprzerwy się śmiejąc .
Styles zrobił mi przepyszne naleśniki . przy śniadaniu bardzo dużo rozmawialiśmy , rozśmieszał mnie do łez . Potem wyszliśmy razem do pracy i zobaczyliśmy przed blokiem samochód chłopców . Przyjechali po nas , weszliśmy do środka i pierwsze co usłyszeliśmy to :
- Kiedy gramy ten koncert  . ?
- Pojutrze.  Mówiłam już wam – zaśmiałam się . Chłopcy mało kiedy o czymś pamiętali .
- A …
- Ciuchy dla Harrego przygotowane, nie wiem jak dla was . Układ umiecie i śpiewać podobno też – wyprzedziłam Louisa.
- Nigdy nie wątpcie w umiejętności Luny. – zaśmiał się Hazza .
- Luna wpadniesz dziś do nas .? Harrego porywasz nam na całe dnie, a my za wami tęsknimy ! – Niall powiedział to tak słodko że nie mogłam mu odmówić . Jeszcze wytrzeszczył te swoje paczały . Ale zamiast odpowiedzi wypsnęło mi się niewnne :
- Oj – no bo nie da się tego nie powiedzieć jeśli taki Niall do ciebie gada :D Chłopcy odpowiedzą byli rozśmieszeni , bo nasz dialog przypominał rozmowę dzieci .
- To chyba znaczyło z chęcią przyjdziemy . – Harry
Dojechaliśmy dosc szybko . Gdy weszliśmy do środka Leny jeszcze nie było. Więc chłopcy weszli na mojego kompa, a mi Harry pozwolił bawić się tymi kolorowymi guziczkami X D Hazza tylko na mnie patrzył i śmiał się z mojej miny. Też bym się śmiała, miałam wielkiego banana na ryju C: Kiedy już skończyłam demolować im sprzęt, zapytałam Harrego czy są tu również inne gwiazdy . Styles nic nie odpowiedział tylko zaprowadził mnie w korytarz , którego jeszcze nie znałam.
- Oto lista .
- Jaka lista ?
- Piosenkarzy pracujących tu na dziś . Niektórzy są tu codziennie – tak jak my . A niektórzy czasem żeby nagrać jakąś piosenkę .
- Łał . P!nk tu jest . ? O ! I The Wanted . ? Oh … I mój naukochańszy zespół . One Direction – zaśmiałam się do niego .
- No mam nadzieję że ulubiony . ! :D Chcesz kogoś poznać .?
- Nie .
- Dlaczego . ?
- Bo się boję . Będę się jąkała jak idiotka .
- To będę mówił za ciebie – mówił to tak jakby spotkanie z jakąś gwiazdą było najnormalniejsze w świecie .
- O nie …
- No weź . P!nk jest bardzo fajna . Na 1OO % Cię polubi . – uśmiechnął się po czy przytulił mnie od tyłu .
- Ja reczej bym chciała sprawdzić co robi One Direction na moim kompie . – zachichotałam .
- Zostawiłaś im swój laptop . ?!  - Harry wydawał się przerażony .
- No tak . Przecież ciągle byliśmy razem , a dlaczego nie miałabym im pozwolić ?
- A no nic . Odkupię ci Go – zasmialiśmy się obydwoje . Wiedziałam że Hazza żartował . Poszliśmy zobaczyć co robią chłopcy . Okazało się że Liam, Zayn i Lou próbowali zagrać coś razem na pianinie , a Niallek siedział przed kompem . A co robił . ? Pisał z Angeliką . Rozśmieszyło mnie to . Jak widać Niall był tak pochłonięty rozmowa że nie zauważył że przyszliśmy . A pisał coś bez przerwy i długo czytał co musiało oznaczać że tematy do rozmowy im się nie kończą . Zaśmialiśmy się razem z Harrym patrząc na wpatrzonego w monitor Nialla . Dosiedliśmy się do chłopców którzy nadal byli zachwyceni nutami . Było tak miło … Było … Dopóki nie przyszła Lenka .
- Siemka chłopaki , przepraszam za spóźnienie . To co zaczynamy . ? – zapytała Lenka , która nie wyglądała jakby się śpieszyła .
- Spoko – odparli i poszli z niechęcią do studia . Jak zwykle , Praca wcześniej skończona . Gdy tylko zamknęłam laptopa nie chciałam gadać z Lenką więc poszłam rozglądnąć się po wielkim budynku . Jejuś, ile jest tu przeróżnych plakatów z nowych i ze starych albumów gwiazd . Kiedy tak przypatrywałam się plakatom usłyszałam czyjś głos .
- Ach, ten zespół jest świetny . ! – gdy się odwróciłam zobaczyłam patrzącego się na rockowy zespół Iana Keaggy z zespołu Hot Chelle Rae . – Lubisz ich muzykę . ?




Ian Keaggy . 19 lat .
Bardzo dobry przyjaciel . Jest doskonałym słuchaczem. Przy nim każdy umie się uśmiechnąć a atmosfera robi się luźna . Kocha plażę . ! Nie ma dziewczyny, ale bardzo pragnie kogoś bliskiego …



- Tak są świetni . – ledwo wykrztusiłam .
- Haha , boisz się mnie . ? Masz takie fajne wielkie oczy . – Wytrzeszczył swoje paczadła żeby pokazać mi jak na niego reaguję.
- Ja po prostu … Znaczy …
- Tak to się chyba nie dogadamy . – zaśmiał się . – Jestem Ian .
- Luna . – podałam mu rękę .
- Pff Takie ładne dziewczyny to powinny przytulać , a nie podawać rękę . :D Ale skoro masz takie poglądy to ok. – uśmiechnął się tak serdecznie i miło .
- Przepraszam , po prostu nie jestem przyzwyczajona do miłych ludzi – zaśmiałam się
- Tu są nie mili ludzie . ?
- No właśnie tu są mili, gdzie indziej nie . ;D
- No dobra , dobra . – uśmiechnął się – Pracujesz tu . ? Niech zgadnę   Śpiewasz . ?
- Nie . Jestem menadżerem Harrego Stylesa .
- Aha. ! Hazza ! Gościu jest spoko . Wiesz , myślałem że śpiewasz , bo masz bardzo ładny głos jak mówisz .
- Nie , to raczej nie moja bajka . uśmiechnęłam się lekko .
- A próbowałaś śpiewać .? – spojrzał na mnie ze śmieszną miną .
- Nie . – przyznałam się .
- Pff, a powinnaś . :D
- Dzięki . – gościu był naprawdę miły i uśmiech miał bardzo ładny. Ach, ci długowłosi mają coś w sobie . :D – Ja chyba muszę już spadać .
- Spoko . Może się jeszcze spotkamy . – mrugnął do mnie i odszedł .
Kurde, niektórzy to potrafią być mili . Poszłam z powrotem do studia zobaczyłam że nikogo już nie ma. Jest tylko czekający na mnie Harry.
- Gdzieś ty była . ? – zaśmiał się .
- Odkrywałam nowe znajomości . – oczywiście Harruś chciał wiedzieć kogo poznałam i jak zaczęłam gadać . X D
- Taak , Ian umie rozluźnić atmosferę tak , że nawet ty zaczniesz gadać – powiedział żartobliwie . – Idziemy do naszego miejsca . ?
- Na tą przecudowną plażę . ?! Tak chodź . ! – podekscytowana złapałam Stylesa za rękę i pociągnęłam w kierunku drzwi .
- Spokojnie, nie śpiesz się tak . – był rozbawiony moim podekscytowaniem . – Musimy jeszcze pojechać po stroje . – Pojechaliśmy autobusem do mnie , a potem do Hazzy . Przy okazji w autobusie spotkaliśmy fanki Harrego, które robiły sobie po tysiąc zdjęć z nim . Do tego nigdy nie widziałam żeby ktoś się tak szybko podpisywał . Na zdjęciach wszystkie fanki się w niego wtulały. Tak mocno i z miłością. A on na zdjęciach robił śmieszne miny, a po zdjęciach dawał im autografy i całował w policzek. Nie byłam zazdrosna. Lecz tak bardzo pragnęłam teraz jego ciepła. Żeby się w niego wtulić i żeby on to odwzajemnił . Żeby mnie pocałował. Kiedy powrócił  na miejsce obok mnie, od razu mnie przytulił. Skąd on wie o czym myślę . ? Nie mam pojęcia. Wiem że się w nim zakochałam i już nie mogę tego odwrócić. Uszczęśliwiona zamknęłam oczy i rozluźniłam się w jego ramionach. Przy nim czułam się tak bezpiecznie.
 Po kilku minutach byliśmy przed domem One Direction, kiedy weszliśmy radośnie przywitali nas Louis i Liam którzy razem robili coś w kuchni, potem Zayn ze swoją dziewczyną . Niall był wpatrzony w swojego kompa . 


Miranda . 18 lat .
Dziewczyna Zayna . Lubi jeździć na desce i tańczyć. Bardzo miła lecz nie da sobie zajść za skórę. Jej uśmiech oczarowuje wszystkich. Ją i Zayna łączy prawdziwa miłość. Wszyscy z One Direction ją lubią.

- Zaraz przyjdę. Posiedź tu z tymi głupkami. – puścił do mnie oko i poszedł na górę.
- Co robi Niall . ? – zapytałam zdziwiona. Niall nie lubił raczej siedzieć przed komputerem. Nie w taki ładny dzień.
- Gada. – zaśmiał się Louis – zgadnij z kim. – Moje oczy zrobiły się wielkie i pełne radości .
- Z ANGELIKĄ . ?! – zapytałam podekscytowana . A chłopcy zaczęli się śmiać.
- Kto wymówił jej imię .? – Ocknął się Niall , co jeszcze bardziej nas rozbawiło.
- O właśnie nie przedstawiłem ci Mirandy – Zayn podszedł do mnie z Mirandą – Luna to jest Miranda, Miranda już opowiadaliśmy Ci w kim Harry się zakochał . – zaśmiali się obydwoje , a ja zrobiłam się czerwona.
- Hej, mówią na mnie Miri . – podała mi rękę.
- Cześć, ja raczej nie mam ksywki – powiedziałam trochę nieśmiale, ale już powoli zaczęłam się oswajać z ludźmi więc byłam trochę bardziej śmiała . – Jesteś dziewczyną Zayna . ?
- Nie… Ja jestem jego narzeczoną ! – powiedziała ze śmiechem i go przytuliła . Po patrzałam z niedowierzaniem na Zayna .
- Jeszcze się nie oświadczyłem, a ona już suknię ślubną wybrała. – zaśmiał się. Byli taką ładną parą … spojarzałam na schody i okazało się że całej tej sytuacji przyglądał się Harry. Był zadowolony że już normalnie gadałam z ludźmi.
- Idziemy . ? 

______________________

Szostka . <3
Ten rozdział dedykuję Asi, która teraz się na mnie wkurza, bo Harry nie pocałował Luny :D
Coś mnie wzięło na dodawanie postaci :D
Przypominam że informacje o artystach występujących z tym opowiadaniu są zmyślone.
Pluss przepraszam za jakiekolwiek błędy. Po prostu szybko piszę i przez to mam tych błędów dużo ...
Pa . ; - *

1 komentarz:

  1. Haha !;*
    Zajebisty rozdział ! : ) < 33.
    To było dobre ,,Jeszcze się nie oświadczyłem, a ona już suknię ślubną wybrała." no jebłam poprostu ;DDD>
    Świetny rozdział ! ;*

    OdpowiedzUsuń