wtorek, 18 grudnia 2012

Piąty rozdział . :



Nie wiedziałam co mam powiedzieć Harremu . Bałam się . On z resztą też , to dlaczego akurat ja miałam być ta odważna ? Dlaczego ?
Nie chciało mi się jeść . Nie mogłam nic przełknąć . Reszte dnia spędziłam gapiąc się w okno . Świeciło piękne słońce , aż chciałoby się wyjść , ale nie . Czekałam na Harrego . Nagle ktoś wyrwał mnie z zamyślenia , były to ręce które leżały mi właśnie na biodrach . Wiedziałam że to Harry , on jedyny był taki czuły . Jego głowa oparta była oparta o moje ramiona , a jego loki gilgotały mnie w policzek .
- Choć ze mną – wyszeptał .
Pojechaliśmy samochodem przed wielki budynek . Zza budynku było widać skrawek basenu , a na około było dużo roślin . Harry widząc moje wielki oczy , powiedział :
- Dom One Direction . – uśmiechnął się . – choć do środka – otworzył mi drzwi do domu , weszliśmy do środka . Byli tak Chłopcy . Śmiali się przy kuchennym stole i powitali mnie gdy tylko mnie zauważyli , Harry położył rękę na moich plecach i zaprowadził mnie do salonu .
- Powiedz mi , co to ma być ? – powiedział spokojnie i puścił nagranie , na którym była rozmowa moja z Leną w studiu .
   ( rozmowa w studiu )
- Skończułaś już pracę ? – powiedziała jakby była moją szefową . Wkurzyło mnie to ale odpowiedziałam grzecznie .
- Tak , chciałam posłuchać jak śpiewają .
- Coś ci powiem , Harry jest mój odczep się od niego .
- Jak to „ twój ” .
- No proste mój . Myślisz że wybrałby zwykłą dziwkę ? Ja jestem dla niego idealna do tego nie jestem małolatą tak jak ty .
- Posłuchaj mnie mało obchodzi kogo wybierze Harry – skłamałam – ale mogłabyś być milsza ? Jestem tylko o rok od ciebie młodsza , więc to jest śmieszne jak mówisz do mnie małolata . A Harry i tak wybierze ciebie więc nie masz się o co ze mną ścigać . – zamurowało ją , ale pozytywnie .
- Myślisz że tego nie wiem ? Harry jest ładny i bogaty do tego będę miała przy nim większe szanse zabłysnąć , a ty suko nie masz nic do tego . Wezmę z nim ślub i …
To było straszne zaczęła mi wymieniać swoją przyszłość z Harrym . ONA JEST POTWOREM !! CHCE UMRZEĆ ! TAK BARDZO CHCE UMRZEĆ !! Miałam już łzy w oczach i znów zauważyłam Harrego , który z uśmiechem śpiewał tylko dla mnie . Widział że miałam łzy w oczach ? Tak widział . Otarłam szybko oczy i uśmiechnęłam się promiennie . Tym razem nie odwrócił wzroku . Patrzył się prosto na mnie . Gdy wyszli Lena wysypywała ich komplementami . ”

I na słowa „ No Lunie to się nie podobało ” wyłączył nagranie .
- Nagraliście to ?! – popatrzyłam na chłopców .
- Tylko po to żeby sprawdzić nową , a przy okazji nagraliśmy też ciekawą rozmowę .
- Ale …
- To my idziemy ! – przerwał mi . Chłopcy nie chcieli żebym na nich nakrzyczała i szybko wyszli na górę , zostawiają mnie i Harrego samych .
- Dlaczego mi o tym nie powiedziełaś ? – spytał zbliżając się do mnie .
- A co miałam ci powiedzieć ? Harry zwolnij ją , bo jej nie lubię ? Bo chce mieć z tobą dzieci ? – zaśmialiśmy się lekko .
- A może tak .  „ Wiesz Harry ? Ona jest dla mnie nie miła i chce cię wykorzystać . ” – uniusł brwi .
- Uwierzyłbyś mi ?
- Tak . - spojrzał mi w oczy . Nie pocałowałam go . Dlaczego ? Nie wiem . ! Zamiast tego , szybko do niego podeszłam i go przytuliłam . A jego potężne ramiona , odwzajemniły uścisk . Objął mnie bardzo mocno i zaśmiał się . Żeczywiście było to śmiesze , przytuliłam się do niego jak mała dziewczynka . – Idziemy się przejść ? pogadamy .
- Dobrze .
- Pokaże ci przepiękne miejsce . – uśmiechnął się. Szliśmy długo , im dłużej szliśmy tym mniej było ludzi . Nie odzywaliśmy się do siebie przez całą drogę.
- Gdzie idziemy ? – przerwałam ciszę .
- Cii , poczekaj , zaraz będziemy . – rozglądnął się czy nikt nie idzie i weszliśmy w krzaki . Ścieżka była lekko wydeptana , a na około nas krzaki , wszędzie krzaki . Aż nie dało się przejść . Harry szedł przodem i odgarniał każdą gałązkę jaka stanęła mi na drodze . W końcu stanął . – Gotowa ? – miał wielki uśmiech na twarzy . Gdy odsunął ostatnie gałązki zauważyłam przepiękne miejsce . Plażę , a na około niej skały . Nie było tam żadnego człowieka – Chyba nikt nie wie o tym miejscu .


- Jak znalazłeś to cudowne miejsce ? – byłam zszokowana wyglądem miejsca . Rozglądałam się dookoła a Harry śmiał się . Musiałam mieć naprawdę głupią minę .
- Już kilka lat temu to odkryłem . Jeszcze nikomu tego miejsca nie pokazywałem . – zaśmiałam się do siebie , słodki jest . Usiedliśmy na piasku i zamoczyliśmy stopy . Rozmawialiśmy o wakacjach , no i doszło do tematu wyjazdu . – Więc kiedy wyjeżdżasz ? – posmutniał .
- Minęło dopiero kilka dni , a zostaje na całe wakacje .
- Dłużej nie możesz zostać ? – zaśmiałam się , po jego słowach .
- Martwi cie to ?
- Szczerze , to tak .
- Wiesz , muszę ci coś powiedzieć .
- słucham .
- Pamiętasz ten dzień … w którym pojechałam z wami na plaże ?
- No , tak .
- Gdy wyszłam z samochodu … Znaczy … No … - dukałam . Harry zaśmiał się lekko .
- Powiedź .
- LOUIS I CHŁOPCY NAGRALI JAK MÓWIŁEŚ O MNIE I DALI MI TO NAGRANIE . – powiedziałam na jednym oddechu . Serce mi waliło , a ręce się trzęsły . Spojrzałam na Niego , nic nie mówił i patrzył na ziemię . Spoważniał .
- Ja cię przepraszam … Ja … - też zaczął dukać jak ja na początku .
- Słodki jesteś , wiesz ? – zaśmiałam się , wstała i podałam mu rękę – idziemy do wody .
- Nie mam stroju – miał lekki uśmiech .
- A po co strój – wesoła , wbiegłam do wody , po kolana . – no chodź ! Jest Fajnie – Przez chwilkę szłam tyłem i potknęłam się o kamień . Wylondowałam pupą w wodzie . Harry śmiał się jak nigdy , zresztą ja też wybuchłam  i nie mogła się powstrzymać , pobiegł do mnie i podał mi rękę . Pociągłam go do wody . Spadł prosto na mnie .
- Wariatka ! – był wyraźnie zadowolony . Chlapaliśmy się jeszcze przez dłuższy czas . Z każdą chwilą ściemniało się coraz bardziej  . – Zaczekaj . – Styles pierwszy skapnął się że pada deszcz . Było mi bardzo zimno i drżałam . Styles od razu to zauważył – Choć , bo  przeziębisz się . – Wyszliśmy z wody cali mokrzy . Nie mieliśmy nic do przebrania , Harry miał ze sobą tylko swoją grubą futbolową bluzę . Okrył mnie , nią . Nagle z rozśmieszonego Chłopaka , zrobił się troskliwy i czuły . – Do twarzy Ci z kroplami deszczu . – Jego palce delikatne pogładziły mój policzek . I AKURAT W TYM MOMĘCIE ZADZWONIŁA JEGO KOMÓRKA !!! KOMÓRKA !! – Kurr … - Nie dokończył , nie chciał przy mnie przeklinać . – Co chcesz Zayn ? Aha , Dobra . No już .
- Co chciał ?
- Jestem za mały żeby pętać się sam po nocach – zaśmiał się . Wróciliśmy szybko i w ciszy . Nadal miałam na sobie jego bluzę . Lubiłam mieć ją na sobie . Była , ciepła , miękka i pachniała Harrym . To nic że była za duża , bardzo ją lubię . Zatrzymałam Harrego przed wyjściem do domu .
- Ja już chyba pójdę do siebie – uśmiech i odwrót .
- Nie , zaczekaj ! – wziął mnie za rękę – Nie możesz iść w deszczu , zostań tu na noc . Proszę . – spojrzał w moje oczy . Nic nie mówiłam . A on , nagle się ucieszył . – Jeśli nic nie mówisz , to znaczy że pójdziesz . – Nie zdąrzyłam nic powiedzieć , bo zaciągnął mnie na górę do swojego pokoju . Przystaną , spojrzał na mnie i zamyślil się . Przez chwilę grzebał coś w szafie i wyciągną z niej długie , szare , męskie dresy  i Białą luźną koszulę . – Ubierz to , cała się trzęsiesz . Po prawej masz łazienkę .
Przebrałam się w ubrania Harrego i weszłam z powrotem do jego pokoju . Robił coś na laptopie .
- Oglądamy coś ? – zapytał .
- O , a co ?
- Nie wiem , co byś chciała ?
- A może jakiś horror ?
- Wow , jesteś pierwszą dziewczyną jaką znam która lubi horrory . – zaśmiał się .
- Naprawdę ?
- Tak , zwykle to jest „ Horrory są nudne i głupie , puść coś romantycznego ” . – przewrócił oczami .
- Haha , biedaku ty ! – chichotałam na całego , a jemu wyraźnie się to podobało .
- Wiesz ? Lubię twój śmiech . Jest taki naturalny , ładny , szczery …
- Dziękuję . – zarumieniłam się . Chciałam go pocałować. Tak bardzo chciałam go pocałować ! Chyba za bardzo się wstydziłam …
Harry położył się na jego wielkim łóżku , i poklepał puste miejsce obok niego , na znak że mam tam usiąść . Usiadłam. Lekko i nieśmiale  położyłam głowę na jego klacie . To też mu się spodobało . Chyba lubił kiedy się do niego przyzwyczajam i przestaję się Go bać .
Już oglądamy ten film pół godziny . Na początku był spoko . Luźny . Ale zaraz po chwili był bardzo straszny . Wielka cisza … I NAGLE BUM ! Odskoczyłam lekko , a Harry się zaśmiał .
- Mówiłaś że lubisz Horrory .
- Tak lubię , ale to nie znaczy że się nie boję. – nadal patrzyłam z wielkimi oczyma na film .
- Haha, słodka jesteś ! – powiedział to gdy zobaczył że zakryłam oczy rękoma , ale jeden palec odsunęłam , bo zżerała mnie ciekawość . Otulił mnie ręką , a gdy coś w filmie się stało i podskoczyłam robił to jeszcze mocniej .

*

Obudziłam się wtulona w Harrego . Miał minę jakby bał się że ktoś mnie zabierze . Zaśmiałam się , to ja mam być słodka ? Chyba na odwrót . ! Gdy tak na niego patrzyłam wszedł Liam .
- Ten baran jeszcze śpi .?!
- A dlaczego niemiałby .? – zaśmiałam się lekko , na widok tego słodkiego Harrego , który w tym Momocie wyglądał jak niewinny chłopczyk , taki mały i słodki .
- A dlatego że musimy już jechać .
- Harry , Harry . ! – próbowałam go obudzić szarpiąc go lekko .
- Czekaj ja wiem . – Oderwał mnie z obijęć Harrego . Haruś gwałtownie wstał . Haha , mówiłam że mnie pilnował :D
- Jedziemy do pracy .
- Już .? Teraz .?! Nie chce mi się – Coś tam jeszcze burczał pod noskiem , ale po chwili przestał . – Haha . ! Nie muszę się ubierać – był zadowolony jak małe dziecko . Niestety , moje ciuchy były jeszcze mokre …
- Harry – Wskazałam na ubrania .
- Kurcze … No wiesz damskich ciuchów nie mamy – zaśmiał się lekko . – To może pójdziesz w moich .? – popatrzył na mnie .
- No wiesz mi to przeszkadzać nie będzie . – Naprawdę mi to nie przeszkadzało , lubiłam luźne ciuchy .
Chłopcy niechętnie weszli do studia , Harry przy każdych drzwiach wpuszczał mnie przodem . No i rzecz o której zapomnieliśmy właśnie promiennie uśmiechała się do Harrego . Lena już przygotowana stała przy sprzęcie .
- Hej Harry . Cześć Zayn , Liam , Niall i Louis . – wymieniała wszystkich po kolei ze śmiechem . Oczywiście mnie pominęła . Miło …
- Słuchaj Lenka , musimy poważnie pogadać . – Zaczął Liam . Skumałam że chcą ją zwolnić . Następną pracownicę .? Już .? Pracuje tu od chyba jednego dnia , a ma duże doświadczenie …
- Tak co chcieliście mi powiedzieć .?
- Musimy cię – zaczął Niall
- Zapytać ! – przerwałam Niallowi . – Zapytać … czy na pewno rozumiesz swoje stanowisko . – mówiłam bardzo wolno , no bo w końcu wymyślałam wszystko na poczekaniu .
- Tak , doskonale rozumiem – Odpowiedziała z wyższością .
- Lena zostawisz nas na chwilkę samych .? – zapytał Lou .
- Ale ..
- Dzięki pa . – przerwał jej i prawie wypchnął za drzwi . – Co ty robisz.?!
- Wiem że ona chce wykorzystać Harrego , ale ona ma duże doświadczenie i drugiej takiej nie znajdziemy .  – tłumaczyłam .
- Luna – Zaczął Zayn .
- Zayn . Luna , ma rację – przerwał mu Niall .
- Co ? – powiedzieli jednocześnie .
- No wiecie rzeczywiście jest w tym dobra … - Po krótkim zastanowieniu się chłopcy przyznali mi i Niallowi rację . I już po pięciu minutach chłopcy powtarzali nowe piosenki żeby wyszło im to jak najlepiej , bo już za kilka dni dają koncert . Lenka zapisywała co może wykorzystać do ich piosenek . A ja robiłam jeszcze drobne poprawki w czym mógłby wystąpić Hazza . Jak zwykle skończyłam wcześniej , więc poszłam do kuchni i zrobiłam sobie … : Kakao . ! :D Nagle poczułam mocne dźgnięcie w brzuch , to był tym razem nie taki delikatny Harry .
- Wiesz że chcieliśmy ją zwolnić ze względu na ciebie .?
- Więc tym bardziej jej nie zwalniajcie . – Powiedziałam poważnie , a on parsknął śmiechem .
- Zawsze dbasz o innych bardziej niż o siebie .? – Nie wiedziałam co odpowiedzieć . I tak przez jakąś minutę On gapił się na mnie a ja w podłogę . Dlaczego kurde gapie Się na kafelki skoro mogę spojrzeć przystojniakowi w oczy . ?! Może po prostu jestem za głupia … - Znów milczysz i się nie uśmiechasz . – zaśmiał się i wypił moje kakao ... EJ . ! ON WYPIŁ MOJE KAKAO . !
- Eee . ! Było moje . ! – powiedziałam to zdanie jak zrozpaczone dziecko .
- Mam ci je oddać .? – zaśmiał się .
- Tak , po proszę moje kakao – powiedziałam stanowczym tonem . Ale zamiast moje napoju dostałam drugie mocne dźgnięcie . No i tak zaczęla się bitwa na dźganie , a skończyło się na tym że musieliśmy sprzątać całą kuchnię , bo sięgnęłam po bitą śmietanę . XD
- SPRZĄTACIE TOO . ! – krzyknął rozgniewany Louis .
- EEE .? To ona wzięła śmietanę . !
- A on mnie dźgał . !!
- Obydwoje sprzątacie . !!!!!!
- Okejj – odpowiedzieliśmy równo i spuściliśmy głowę . Po niecałej godzinie kuchnia była sprzątnięta a my czyści  . Szkoda tylko że próba przepadła . Harry usiadł ze zmęczenia , naprawdę się napracowaliśmy . Żeby podroczyć się jeszcze z Harrym psiknęłam mu raz śmietaną w policzek .
- Ej . ! Tam nie będę mógł zlizać . ! Nie dosięgnę . – próbował językiem zlizać ze smakiem śmietnę , ale bez skutku . Nie mogłam Się powstrzymać , pocałowałam go w miejsce gdzie była bita śmietana.
- Smaczny jesteś . – zaśmiałam się .
- MMM . ! Zrób tak jeszcze raz . – zaśmiał się i zamknął zielone oczka .
- Sam się pocałuj .
- Ja nie całuje tak zajebiście , jak ty .
- Nie uwierzę póki nie zobaczę – ze zdziwienia otworzył oczy , sama nie myślałam że kiedyś będę tak swobodnie mówiła do chłopaka .
- Więc chcesz się przekonać .? – zaśmiał się i wstał zbliżając się do mnie .

________________________________

 

No piąty :D
Szkoda że nikt oprócz kochanej Anity nie komentuje .

1 komentarz:

  1. Aww....;*
    Czekam na next'a ! ;*
    ZAJEBISTE ! < 33333
    Dzięki za polecenie ;D

    OdpowiedzUsuń