Nie
wiedziałam co mam powiedzieć Harremu . Bałam się . On z resztą też , to
dlaczego akurat ja miałam być ta odważna ? Dlaczego ?
Nie
chciało mi się jeść . Nie mogłam nic przełknąć . Reszte dnia spędziłam gapiąc
się w okno . Świeciło piękne słońce , aż chciałoby się wyjść , ale nie .
Czekałam na Harrego . Nagle ktoś wyrwał mnie z zamyślenia , były to ręce które
leżały mi właśnie na biodrach . Wiedziałam że to Harry , on jedyny był taki
czuły . Jego głowa oparta była oparta o moje ramiona , a jego loki gilgotały
mnie w policzek .
-
Choć ze mną – wyszeptał .
Pojechaliśmy
samochodem przed wielki budynek . Zza budynku było widać skrawek basenu , a na
około było dużo roślin . Harry widząc moje wielki oczy , powiedział :
-
Dom One Direction . – uśmiechnął się . – choć do środka – otworzył mi drzwi do
domu , weszliśmy do środka . Byli tak Chłopcy . Śmiali się przy kuchennym stole
i powitali mnie gdy tylko mnie zauważyli , Harry położył rękę na moich plecach
i zaprowadził mnie do salonu .
-
Powiedz mi , co to ma być ? – powiedział spokojnie i puścił nagranie , na
którym była rozmowa moja z Leną w studiu .
„ ( rozmowa w studiu )
-
Skończułaś już pracę ? – powiedziała jakby była moją szefową . Wkurzyło mnie to
ale odpowiedziałam grzecznie .
-
Tak , chciałam posłuchać jak śpiewają .
-
Coś ci powiem , Harry jest mój odczep się od niego .
-
Jak to „ twój ” .
-
No proste mój . Myślisz że wybrałby zwykłą dziwkę ? Ja jestem dla niego idealna
do tego nie jestem małolatą tak jak ty .
-
Posłuchaj mnie mało obchodzi kogo wybierze Harry – skłamałam – ale mogłabyś być
milsza ? Jestem tylko o rok od ciebie młodsza , więc to jest śmieszne jak
mówisz do mnie małolata . A Harry i tak wybierze ciebie więc nie masz się o co
ze mną ścigać . – zamurowało ją , ale pozytywnie .
-
Myślisz że tego nie wiem ? Harry jest ładny i bogaty do tego będę miała przy
nim większe szanse zabłysnąć , a ty suko nie masz nic do tego . Wezmę z nim
ślub i …
To
było straszne zaczęła mi wymieniać swoją przyszłość z Harrym . ONA JEST
POTWOREM !! CHCE UMRZEĆ ! TAK BARDZO CHCE UMRZEĆ !! Miałam już łzy w oczach i
znów zauważyłam Harrego , który z uśmiechem śpiewał tylko dla mnie . Widział że
miałam łzy w oczach ? Tak widział . Otarłam szybko oczy i uśmiechnęłam się
promiennie . Tym razem nie odwrócił wzroku . Patrzył się prosto na mnie . Gdy
wyszli Lena wysypywała ich komplementami . ”
I
na słowa „ No Lunie to się nie podobało ” wyłączył nagranie .
-
Nagraliście to ?! – popatrzyłam na chłopców .
-
Tylko po to żeby sprawdzić nową , a przy okazji nagraliśmy też ciekawą rozmowę
.
-
Ale …
-
To my idziemy ! – przerwał mi . Chłopcy nie chcieli żebym na nich nakrzyczała i
szybko wyszli na górę , zostawiają mnie i Harrego samych .
-
Dlaczego mi o tym nie powiedziełaś ? – spytał zbliżając się do mnie .
-
A co miałam ci powiedzieć ? Harry zwolnij ją , bo jej nie lubię ? Bo chce mieć
z tobą dzieci ? – zaśmialiśmy się lekko .
-
A może tak . „ Wiesz Harry ? Ona jest
dla mnie nie miła i chce cię wykorzystać . ” – uniusł brwi .
-
Uwierzyłbyś mi ?
-
Tak . - spojrzał mi w oczy . Nie pocałowałam go . Dlaczego ? Nie wiem . !
Zamiast tego , szybko do niego podeszłam i go przytuliłam . A jego potężne
ramiona , odwzajemniły uścisk . Objął mnie bardzo mocno i zaśmiał się .
Żeczywiście było to śmiesze , przytuliłam się do niego jak mała dziewczynka . –
Idziemy się przejść ? pogadamy .
-
Dobrze .
-
Pokaże ci przepiękne miejsce . – uśmiechnął się. Szliśmy długo , im dłużej
szliśmy tym mniej było ludzi . Nie odzywaliśmy się do siebie przez całą drogę.
-
Gdzie idziemy ? – przerwałam ciszę .
- Cii , poczekaj , zaraz będziemy . – rozglądnął się
czy nikt nie idzie i weszliśmy w krzaki . Ścieżka była lekko wydeptana , a na
około nas krzaki , wszędzie krzaki . Aż nie dało się przejść . Harry szedł
przodem i odgarniał każdą gałązkę jaka stanęła mi na drodze . W końcu stanął .
– Gotowa ? – miał wielki uśmiech na twarzy . Gdy odsunął ostatnie gałązki
zauważyłam przepiękne miejsce . Plażę , a na około niej skały . Nie było tam
żadnego człowieka – Chyba nikt nie wie o tym miejscu .
-
Jak znalazłeś to cudowne miejsce ? – byłam zszokowana wyglądem miejsca .
Rozglądałam się dookoła a Harry śmiał się . Musiałam mieć naprawdę głupią minę
.
-
Już kilka lat temu to odkryłem . Jeszcze nikomu tego miejsca nie pokazywałem .
– zaśmiałam się do siebie , słodki jest . Usiedliśmy na piasku i zamoczyliśmy
stopy . Rozmawialiśmy o wakacjach , no i doszło do tematu wyjazdu . – Więc
kiedy wyjeżdżasz ? – posmutniał .
-
Minęło dopiero kilka dni , a zostaje na całe wakacje .
-
Dłużej nie możesz zostać ? – zaśmiałam się , po jego słowach .
-
Martwi cie to ?
-
Szczerze , to tak .
-
Wiesz , muszę ci coś powiedzieć .
-
słucham .
-
Pamiętasz ten dzień … w którym pojechałam z wami na plaże ?
-
No , tak .
-
Gdy wyszłam z samochodu … Znaczy … No … - dukałam . Harry zaśmiał się lekko .
-
Powiedź .
-
LOUIS I CHŁOPCY NAGRALI JAK MÓWIŁEŚ O MNIE I DALI MI TO NAGRANIE . –
powiedziałam na jednym oddechu . Serce mi waliło , a ręce się trzęsły .
Spojrzałam na Niego , nic nie mówił i patrzył na ziemię . Spoważniał .
- Ja
cię przepraszam … Ja … - też zaczął dukać jak ja na początku .
-
Słodki jesteś , wiesz ? – zaśmiałam się , wstała i podałam mu rękę – idziemy do
wody .
-
Nie mam stroju – miał lekki uśmiech .
-
A po co strój – wesoła , wbiegłam do wody , po kolana . – no chodź ! Jest
Fajnie – Przez chwilkę szłam tyłem i potknęłam się o kamień . Wylondowałam pupą
w wodzie . Harry śmiał się jak nigdy , zresztą ja też wybuchłam i nie mogła się powstrzymać , pobiegł do mnie
i podał mi rękę . Pociągłam go do wody . Spadł prosto na mnie .
-
Wariatka ! – był wyraźnie zadowolony . Chlapaliśmy się jeszcze przez dłuższy
czas . Z każdą chwilą ściemniało się coraz bardziej . – Zaczekaj . – Styles pierwszy skapnął się
że pada deszcz . Było mi bardzo zimno i drżałam . Styles od razu to zauważył –
Choć , bo przeziębisz się . – Wyszliśmy
z wody cali mokrzy . Nie mieliśmy nic do przebrania , Harry miał ze sobą tylko
swoją grubą futbolową bluzę . Okrył mnie , nią . Nagle z rozśmieszonego
Chłopaka , zrobił się troskliwy i czuły . – Do twarzy Ci z kroplami deszczu . –
Jego palce delikatne pogładziły mój policzek . I AKURAT W TYM MOMĘCIE
ZADZWONIŁA JEGO KOMÓRKA !!! KOMÓRKA !! – Kurr … - Nie dokończył , nie chciał
przy mnie przeklinać . – Co chcesz Zayn ? Aha , Dobra . No już .
-
Co chciał ?
-
Jestem za mały żeby pętać się sam po nocach – zaśmiał się . Wróciliśmy szybko i
w ciszy . Nadal miałam na sobie jego bluzę . Lubiłam mieć ją na sobie . Była ,
ciepła , miękka i pachniała Harrym . To nic że była za duża , bardzo ją lubię .
Zatrzymałam Harrego przed wyjściem do domu .
-
Ja już chyba pójdę do siebie – uśmiech i odwrót .
-
Nie , zaczekaj ! – wziął mnie za rękę – Nie możesz iść w deszczu , zostań tu na
noc . Proszę . – spojrzał w moje oczy . Nic nie mówiłam . A on , nagle się
ucieszył . – Jeśli nic nie mówisz , to znaczy że pójdziesz . – Nie zdąrzyłam
nic powiedzieć , bo zaciągnął mnie na górę do swojego pokoju . Przystaną ,
spojrzał na mnie i zamyślil się . Przez chwilę grzebał coś w szafie i wyciągną
z niej długie , szare , męskie dresy i
Białą luźną koszulę . – Ubierz to , cała się trzęsiesz . Po prawej masz
łazienkę .
Przebrałam
się w ubrania Harrego i weszłam z powrotem do jego pokoju . Robił coś na
laptopie .
-
Oglądamy coś ? – zapytał .
-
O , a co ?
-
Nie wiem , co byś chciała ?
-
A może jakiś horror ?
-
Wow , jesteś pierwszą dziewczyną jaką znam która lubi horrory . – zaśmiał się .
-
Naprawdę ?
-
Tak , zwykle to jest „ Horrory są nudne i głupie , puść coś romantycznego ” . –
przewrócił oczami .
-
Haha , biedaku ty ! – chichotałam na całego , a jemu wyraźnie się to podobało .
-
Wiesz ? Lubię twój śmiech . Jest taki naturalny , ładny , szczery …
- Dziękuję . – zarumieniłam się . Chciałam go pocałować. Tak bardzo
chciałam go pocałować ! Chyba za bardzo się wstydziłam …
Harry położył się na jego wielkim łóżku , i poklepał puste miejsce obok
niego , na znak że mam tam usiąść . Usiadłam. Lekko i nieśmiale położyłam głowę na jego klacie . To też mu
się spodobało . Chyba lubił kiedy się do niego przyzwyczajam i przestaję się Go
bać .
Już oglądamy ten film pół godziny . Na początku był spoko . Luźny . Ale
zaraz po chwili był bardzo straszny . Wielka cisza … I NAGLE BUM ! Odskoczyłam
lekko , a Harry się zaśmiał .
- Mówiłaś że lubisz Horrory .
- Tak lubię , ale to nie znaczy że się nie boję. – nadal patrzyłam z
wielkimi oczyma na film .
- Haha, słodka jesteś ! – powiedział to gdy zobaczył że zakryłam oczy
rękoma , ale jeden palec odsunęłam , bo zżerała mnie ciekawość . Otulił mnie
ręką , a gdy coś w filmie się stało i podskoczyłam robił to jeszcze mocniej .
*
Obudziłam się wtulona w Harrego . Miał minę jakby bał się że ktoś mnie
zabierze . Zaśmiałam się , to ja mam być słodka ? Chyba na odwrót . ! Gdy tak
na niego patrzyłam wszedł Liam .
- Ten baran jeszcze śpi .?!
- A dlaczego niemiałby .? – zaśmiałam się lekko , na widok tego
słodkiego Harrego , który w tym Momocie wyglądał jak niewinny chłopczyk , taki
mały i słodki .
- A dlatego że musimy już jechać .
- Harry , Harry . ! – próbowałam go obudzić szarpiąc go lekko .
- Czekaj ja wiem . – Oderwał mnie z obijęć Harrego . Haruś gwałtownie
wstał . Haha , mówiłam że mnie pilnował :D
- Jedziemy do pracy .
- Już .? Teraz .?! Nie chce mi się – Coś tam jeszcze burczał pod noskiem
, ale po chwili przestał . – Haha . ! Nie muszę się ubierać – był zadowolony
jak małe dziecko . Niestety , moje ciuchy były jeszcze mokre …
- Harry – Wskazałam na ubrania .
- Kurcze … No wiesz damskich ciuchów nie mamy – zaśmiał się lekko . – To
może pójdziesz w moich .? – popatrzył na mnie .
- No wiesz mi to przeszkadzać nie będzie . – Naprawdę mi to nie
przeszkadzało , lubiłam luźne ciuchy .
Chłopcy niechętnie weszli do studia , Harry przy każdych drzwiach
wpuszczał mnie przodem . No i rzecz o której zapomnieliśmy właśnie promiennie
uśmiechała się do Harrego . Lena już przygotowana stała przy sprzęcie .
- Hej Harry . Cześć Zayn , Liam , Niall i Louis . – wymieniała
wszystkich po kolei ze śmiechem . Oczywiście mnie pominęła . Miło …
- Słuchaj Lenka , musimy poważnie pogadać . – Zaczął Liam . Skumałam że
chcą ją zwolnić . Następną pracownicę .? Już .? Pracuje tu od chyba jednego
dnia , a ma duże doświadczenie …
- Tak co chcieliście mi powiedzieć .?
- Musimy cię – zaczął Niall
- Zapytać ! – przerwałam Niallowi . – Zapytać … czy na pewno rozumiesz
swoje stanowisko . – mówiłam bardzo wolno , no bo w końcu wymyślałam wszystko
na poczekaniu .
- Tak , doskonale rozumiem – Odpowiedziała z wyższością .
- Lena zostawisz nas na chwilkę samych .? – zapytał Lou .
- Ale ..
- Dzięki pa . – przerwał jej i prawie wypchnął za drzwi . – Co ty
robisz.?!
- Wiem że ona chce wykorzystać Harrego , ale ona ma duże doświadczenie i
drugiej takiej nie znajdziemy . –
tłumaczyłam .
- Luna – Zaczął Zayn .
- Zayn . Luna , ma rację – przerwał mu Niall .
- Co ? – powiedzieli jednocześnie .
- No wiecie rzeczywiście jest w tym dobra … - Po krótkim zastanowieniu
się chłopcy przyznali mi i Niallowi rację . I już po pięciu minutach chłopcy
powtarzali nowe piosenki żeby wyszło im to jak najlepiej , bo już za kilka dni
dają koncert . Lenka zapisywała co może wykorzystać do ich piosenek . A ja
robiłam jeszcze drobne poprawki w czym mógłby wystąpić Hazza . Jak zwykle
skończyłam wcześniej , więc poszłam do kuchni i zrobiłam sobie … : Kakao . ! :D
Nagle poczułam mocne dźgnięcie w brzuch , to był tym razem nie taki delikatny
Harry .
- Wiesz że chcieliśmy ją zwolnić ze względu na ciebie .?
- Więc tym bardziej jej nie zwalniajcie . – Powiedziałam poważnie , a on
parsknął śmiechem .
- Zawsze dbasz o innych bardziej niż o siebie .? – Nie wiedziałam co
odpowiedzieć . I tak przez jakąś minutę On gapił się na mnie a ja w podłogę .
Dlaczego kurde gapie Się na kafelki skoro mogę spojrzeć przystojniakowi w oczy
. ?! Może po prostu jestem za głupia … - Znów milczysz i się nie uśmiechasz . –
zaśmiał się i wypił moje kakao ... EJ . ! ON WYPIŁ MOJE KAKAO . !
- Eee . ! Było moje . ! – powiedziałam to zdanie jak zrozpaczone dziecko
.
- Mam ci je oddać .? – zaśmiał się .
- Tak , po proszę moje kakao – powiedziałam stanowczym tonem . Ale
zamiast moje napoju dostałam drugie mocne dźgnięcie . No i tak zaczęla się
bitwa na dźganie , a skończyło się na tym że musieliśmy sprzątać całą kuchnię ,
bo sięgnęłam po bitą śmietanę . XD
- SPRZĄTACIE TOO . ! – krzyknął rozgniewany Louis .
- EEE .? To ona wzięła śmietanę . !
- A on mnie dźgał . !!
- Obydwoje sprzątacie . !!!!!!
- Okejj – odpowiedzieliśmy równo i spuściliśmy głowę . Po niecałej
godzinie kuchnia była sprzątnięta a my czyści
. Szkoda tylko że próba przepadła . Harry usiadł ze zmęczenia , naprawdę
się napracowaliśmy . Żeby podroczyć się jeszcze z Harrym psiknęłam mu raz
śmietaną w policzek .
- Ej . ! Tam nie będę mógł zlizać . ! Nie dosięgnę . – próbował językiem
zlizać ze smakiem śmietnę , ale bez skutku . Nie mogłam Się powstrzymać ,
pocałowałam go w miejsce gdzie była bita śmietana.
- Smaczny jesteś . – zaśmiałam się .
- MMM . ! Zrób tak jeszcze raz . – zaśmiał się i zamknął zielone oczka .
- Sam się pocałuj .
- Ja nie całuje tak zajebiście , jak ty .
- Nie uwierzę póki nie zobaczę – ze zdziwienia otworzył oczy , sama nie
myślałam że kiedyś będę tak swobodnie mówiła do chłopaka .
- Więc chcesz się przekonać .? – zaśmiał się i wstał
zbliżając się do mnie .________________________________
No piąty :D
Szkoda że nikt oprócz kochanej Anity nie komentuje .
Blog Anitki , polecam :D ( http://one-direction-historia.blogspot.com/2012/12/bohaterowie.html
)
Aww....;*
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a ! ;*
ZAJEBISTE ! < 33333
Dzięki za polecenie ;D