Niall się wyróżnia . : - ***
Nagle się roześmiał.
- Nie zostawię cię z opieką tych dziwnych
pielęgniarek. – no i rzeczywiście, nie zostawił mnie. Tak mi mijały dni w
szpitalu. Harry ciągle spał na moich kolanach, a chłopaki codziennie mnie
odwiedzali i siedzieli po kilka godzin. W końcu wyszłam ze szpitala. Angelika
bardzo się martwiła i chciała żebym już nie pracowała tylko przyjechała do
domu. Malina dzwoniła codziennie. Mówiła jak jej mijają dni. To było takie
słodkie *___*. Więc kiedy wyszłam ze szpitala chłopaki zawiesili mnie do ich
domu żebym zabrała swoje rzeczy, a zaraz po tym pojachałam do ich zamczyska. :D
Spałam w pokoju gościnnym. Harry pilnował żebym jadła. Nie mogłam sobie sama
nakładac obiadu, bo nakładałam za mało. Czasem myślę że nakładaki Mii więcej
niż Niallowi . ! Nie mogłam dojeść . ! Pierwsza noc w ich domu była po prostu
straszna. Nie mogłam się przyzwyczaić do miękkiego łóżka. Więc w nocy słuchałam
muzyki. Co najśmieszniejsze że Harry przychodził w nocy żeby zobaczyć czy
wszystko ok. i śmiał się że słucham One Direction skoro mam ich na co
dzień w domu X D Koszmary aż tak nie
atakowały. Ale którejś nocy zaczęłam wrzeszczeć tak mocno że wszyscy się zbiegli,
a potem spali razem ze mną. Głupio mi było, że właśnie prze ze mnie muszą spać
na podłodze. Ale zaczęli gadać że jeden za wszystkich wszyscy za jednego. :D ja
również trzymałam się tej zasady. Z
resztą nie byłam wyjątkiem, każdy z nas potrzebował chociaż raz pomocy. Harry
na pewno potrzebował psychiatry *__* Pewnej nocy wychodzę z pokoju, a tan
wariat siedzi pod moimi drzwiami. Nie budziłam go. Drugiej nocy poszłam
ciekawości, a trzeciej już wiedziałam że ten osioł siedzi tam każdej nocy od
kiedy przyjechałam. Więc usiadłam koło Niego i położyłam mu głowę na ramieniu. Obudziłam
się w pokoju Hazzy i od tego czasu spałam z Harrym. Jeden nocy kiedy znów
obudziłam się z krzykiem, Styles, który był odwrócony plecami, złapał mnie za
biodra i otulił całym sobą. W ogóle od czasu tej przygody z Damianem, Harry nie
spuszczał mnie z oczu. Chodził za mną jak cień. Ale to wcale nie było męczące.
Powiedziałabym nawet że słodkie. Ale w końcu coś się musiało stać. Dzień zaczął
się normalnie lecz skończył okropnie. Qlin był pod wrażeniem pracy chłopców.
Nowe piosenki przychodziły nawet kiedy nie musiały. Koncerty dobroczynne. Nowy
i oszałamiający styl. Mieli dużo fanek , lecz Qlinowi to nie wystarczało.
Potrzebował sensacji żeby chłopaki znaleźli się na pierwszych stronach gazet.
Aż w końcu wymyślił.
- Mam prośbę do Harrego – wparował do studia , nawet
nie mówią zwykłego ‘cześć’.
- Słucham pana – Harry podszedł bliżej.
- Słucham pana – Harry podszedł bliżej.
- Harry, ty i Lena będziecie razem – na to zdanie Lou
wypluł pepsi którą właśnie pił. Chłopaki momentalnie na mnie spojrzeli, aż
poczułam się głupio.
- Czy pan może ustalać z kim mamy się spotykać . ? –
zapytał nie pewnie Liam.
- A komuś to przeszkadza . ? – zapytał i widząc
gapiących się na mnie chłopaków spojrzał w moją stronę – może tobie to
przeszkadza, co . ? – zapytał spokojnie, lecz wszyscy wiedzieliśmy że gdybym
pisnęła słowo sprzeciwu (i tak bym tego nie zrobiła) to by mnie wylał. Z resztą
z chłopakami postąpił by tak samo. – Więc Lena , od dziś przeprowadzasz się do
chłopców. Musicie często wychodzić razem na spacery , trzymać się za ręce i te
inne bzdety co robicie. – powiedział to najzwyczajniej w świecie. Nie jest mi
smutno. W końcu mieli udawać. A Hazza nie jest mój. Nie jest i nigdy nie był.
Szkoda tylko że mi nadal na nim cholernie zależało. Spojrzałam lekko na
Harrego, który miał zmieszanie na twarzy.
- Spoko –
powiedział i podrapał się w swoje loki.
– Ale Lena ma pewnie swoje sprawy na głowie. Może inna dziewczyna… - nie
dokończył.
- Macie rację. – w tej chwili Harry spojrzał się na
mnie, a ja nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Kurde czy on właśnie chciał
powiedzieć że to ja mam być tą dziewczyną . ? – Mam w studiu początkującą
dziewczynę, która potrzebuje poświęcenia jej jednej strony w gazetach. –
uśmiechnął się. Więc i tak to nie będę ja.
- Ale… - Harry chciał coś powiedzieć lecz Qlin
wyszedł. Mój wzrok napotkał Stylesa. Poczułam się niezręcznie.
- Z chęcią poudawałabym twoją dziewczynę Harry –
zaśmiała się Lena. – byłaby fajna zabawa ! – uśmiechnęła się uroczo. No błagam
to było żałosne. Harry usiadł na ramieniu fotela na którym siedziałam. Po
chwili wszedł Qlin z przepiękną rudowłosą dziewczyną.
- Przedstawiam wam Patty.
Patty. 17 lat.
Rudowłosa dziewczyna dopiero zaczęła pracę piosenkarki
i aktorki. Jeszcze nie jest obeznana w tym wszystkim. Jest przeuroczą
dziewczyną z pięknym uśmiechem. Bardzo miła i wrażliwa Patty ma zastać fikcyjną
dziewczyną Harrego, ponieważ według szefa oboje na tym skorzystają.
Chłopaki wytrzeszczyli gały ze zdumienia. Patty stała
nieśmiało obok Qlina, który popchnął ją chamsko do przodu, aż dziewczyna się
przewróciła. Harry podszedł do niej i pomógł jej wstać.
- Poznajcie się – powiedział Qlin i wyszedł.
- Harry Styles – przywitał się.
- Rozumiem że to z tobą mam chodzić . ? – zaśmiała się
pod nosem.
- No tak , dziewczyna liczyła na kogoś
przystojniejszego a tu taka katastrofa – śmiał się Zayn, poczym Harry posłał mu
groźne spojrzenie. Harry się przejmował . ?
- Nie. Raczej zauroczyły mnie twoja loczki –
dziewczyna zasłoniła ręką usta. Zwylke miała w zwyczaju tak robić kiedy się
śmieje. Nie powiedziała jednak tego podrywająco, ale po przyjacielsku.
- Usiądź – Harry wskazał na wolny fotel obok mnie.
Styles usiadł na złączonych ramieniach fotela mojego i Patty. Reszta siedziała
przy sprzęcie do montowania piosenek (aut. Nie wiem jak to się nazywa).
- Więc powiedz jak się zaczęła twoja kariera. –
zapytał.
- Chyba nadal zaczyna. –zaśmiała się. Była bardzo
pogodnym człowiekiem. – no więc odkryli mnie zupełnie przez przypadek. – i tu
zaczęła opowiadać swoją historię. Przy tym ciągle się śmiejąc. Hazza zagadywał
nowo poznaną. Lena zaczęła się niecierpliwić i w końcu wyszła przewracając
oczami. Nie mogę powiedzieć że dziewczyna nie ciekawie opowiadała, bo bardzo
mnie to wciągnęło. Gdy dziewczyna skończyła odpowiedać na pytania Harrego, Liam
zaproponował pizzę. W samochodzie na przodach byli Zayn i Lou. Z tyłu na środku
siedział Niall, a na jego kolanach już miała zasiąść Patty, lecz ze studia
wyszedł Qlin i kazał jej usiąść na kolanach Harrego. Więc ja usiadłam na
Niallku. Styles objął Patty w pasie i spojrzał za okno. Wydawało mi się że
Patty czuje się trochę nie zręcznie. Gapiłam się w Harrego tęsknym wzrokiem.
Byłam przyzwyczajona że cała jego uwaga skupia się na mnie. Tylko i wyłącznie. Jaka
ja jestem głupia. I gapiłabym się jeszcze w Harrego gdyby nie Niall który mnie
przytulił i szepnął do ucha.
- Nie martw się. Wszystko się ułoży. – Niall tak samo
jak Harry był bardzo umięśniony. Przytulił mnie tak słodko że musiałam zrobić
to samo. W tej chwili Harry odwrócił się i spojrzał na mnie i Horana. Nasze
spojrzenia się spotkały. Gapiliśmy się na siebie przez dłuższą chwilkę, aż
odwróciłam wzrok, lecz czułam że on nadal nie spuszcza ze mnie swoich zielonych
oczu. Spojrzałam szybko na rudowłosą, która uważnie się przypatrywała całej
sytuacji. Czy ona jest taka sama jak Lena . ? Nie miałam okazji z nią
porozmawiać. Jest w moim wieku, więc nie będzie mi mówiła że jestem dzieckiem.
Po dłuższej chwili dojechaliśmy.
- Wysiadka zakochani. – zaśmiał się Liaśś. –
zamówiliśmy wieeelką pizzę na współkę plus małą gdyby ktoś (czytaj Niall) był
jeszcze głodny :D Ja usiadłam przy oknie, obok mnie Louis, który siedział
naprzeciwko Patty. Za to Patty była wciśnięta między Harrym, a Niallem który
siedział przy oknie. Liam siedział koło Lou, a Zayn jeszcze pojechał po
Mirandę. Kiedy podali pizzę, Patty zaczęła karmić Harrego, przy czym oboje się
śmiali. Ustanowili że będą zgrywać jak najlepiej zakochaną parę, nawet jeśli to
jest po prostu śmieszne. Wydawało się jakby Hazza się naprawdę zakochał. Nie mogłam nic przełknąć, Harry to zauważył i
od razu przestał się śmiać.
- Luna, proszę zjedz chociaż kawałek. – czułam się
jakbym to właśnie ja psuła mu dobrą zabawę.
- Spokojnie, wróć do swojej dziewczyny, a ja z Luną
też zagramy zakochaną parę – powiedział ze śmiechem Lou, poczym wepchnął mi
prawie cały kawałek pizzy na raz. Oczywiście do tego specjalnie dla śmiechu i
podkreślenia swojej niezdarności wysmarował mi usta ketchupem. – Widzisz, ja
bardzo dobrze działam na Lunę. Od razu zaczęła jeść – powiedział dumnie, a
wszyscy się zaśmiali. Przeleciałam wzrokiem cały stolik i stanęłam wzrokiem
przy Patty. Jej uśmiech była taki piękny i szczery. Zupełnie inny niż miała
Lenka. Uśmiech Lenki był wyzywający, kuszący, podrywający. A Patty miała w
sobie już z wyglądu coś bardzo miłego, czego Lenie brakowało. Jak tak wszyscy
się śmiali że muszę wycierać twarz ja odwdzieńczyłam się Louisowi.
- No proszę jak ładnie wyglądasz z pizzą na ustach. –
uśmiechęłam się uroczo i tym sposobem już prawie byśmy zaczęli bitwę na
jedzenie lecz przyszedł Zayn z Miri, którzy wzięli krzesła od baru z
oddzielnego stolika i przysiedli się do nas. Kiedy już pizza była zpałaszowana,
pojechaliśmy na imprezę do klubu. Tam również był stolik przy którym
usiedliśmy. Harry porwał Patty do tańca. Nie mogłam patrzeć jak ich ciała
ocierając się o siebie. Lou nic nie powiedział tylko wziął mnie za rękę i
również zaczął ze mną tańczyć. (aut. Taniec ocieraniec :DD) Tańczyliśmy bardzo
zawzięcie. Wyglądało to tak jakbym chciała go zaciągnąć do łóżka. W pewnym momęcie
spojrzałam na nasz stolik. Wszyscy pochylali się nad stolikiem żeby lepiej
słyszeć siebie nawzajem. Wszyscy gadali oprócz Harrego, który gapił się na
mnie. Popatrzałam tam tylko ułamek sekundy więc niezabardzo wiem jaką Harry
miał minę. Louis uśmiechnął się niespodziewanie i wziął mnie na stronę.
- Już żałuje. – domyśliłam się że Lou chciał tylko
wzbudzić zazdrość Hazzy. Louis wiedział jak jest mi cholernie przykro że Harry
teraz ma pod swoją opieką inną.
- Skąd to wiesz . ? Może po prostu się Gapi .
- Za ładnie tańczysz żeby nie żałować – zaśmiał się
Lou. – to co . ? Podręczymy go jeszcze bardziej czy teraz idziesz z nim
zatańczyć . ? – zapytal z uśmiechem na ustach. Spojrzałam na niego zdziwiona.
Skąd on wie że chciałabym z Stylesem zatańczyć . ? – widać po tym jak na Niego
patrzysz . – wyjaśnił. Podeszliśmy do stolika. Była dwa wolne miejsca na
wylocie naprzeciwko siebie. Tomlinson zajął miejsce obok Mirandy, więc ja
musiałam usiąść koło Harrego.
- Przepięknie tańczysz – uśmiechnął się. – Chciałabyś teraz
iść ze mną . ? – zapytał na ucho. Jego słowa rozgrzały moje ciało.
- A Patty . ?
- A co ma być .? Pattrycja jest koleżanką, nie może
mieć nic przeciwko. – uśmiechnął się – no chodź. – wstał, a ja zaraz za nim.
Był bardzo blisko. Po wyjściu ze szpitala traktował mnie raczej jak malutką
dziewczynkę, o którą musi dbać. O którą musi się troszczyć. Musi być blisko.
Czuł że musi się mną opiekować. Harry to było moje bezpieczeństwo. Lecz teraz
nie czuł że jestem małą dziewczynką. To było coś innego, coś więcej. Zaczęliśmy
tańczyć jeszcze bardziej namiętnie niż z ja Louisem. Wszystko ocierało się o wszystko.
Harry dotykał prawie każdej części mojego ciała, poczynając od pleców. Potem
szedł w górę aż do szyji i jeszcze przy okazji dotykał moich włosów. Potem znów
w dół poprzez szyję i plecy aż do bioder. A kiedy odwróciłam się do Niego tyłem
tak żeby tańcząc mógł mnie przytulić, dotykał mojego brzucha i chyba nawet raz
dotknął piersi. Mój pośladek ocierał się o jego męskość. Styles zaczął mnie
namiętnie całować przy szyi.
_______________________
Weno wróciłaś . ! :D
Podobały się 'JAJA Z KARO . ! :D' . ??
Bo Karo jest taka całuśna . :D
Rozdział dla Asi, która dała mi świetny pomysł . ♥-♥
Asiaaa, spokojnie już niedługo będzie wykorzystany twój pomysł . : *
Teen jest mój . :D
Martaaa dzis u mnie była X DD <3
Myślicie że Patty będzie z Harrym . ? Bo Luna mogłaby być z Lou lub Niallem, a może z Lii . ? Niee, Lii będzie miał własną historię . :DD
Tupturuptup, Paa . <=3



