Usłyszałam
dzwonek do drzwi , Tym razem wiedziałam kto jest za drzwiami , i się nie
myliłam . Harry z jak zwykle wielkim uśmiechem na twarzy .
- Cześć
mała ! Gotowa na nowego członka załogi ?
-
Ładnie powiedziane . Tak , już nie mogę się doczekać ! – zaśmiał się lekko . –
Chłopaki w samochodzie ?
-
Nie , przyjechałem po ciebie sam . – Otworzył drzwi do windy . – Proszę wejść o
zacna pani .
-
Dziękuję , Haroldzie . – zaśmiałam się .
Gdy Jechaliśmy bardzo dużo rozmawialiśmy . Lubię
Rozmawiać z Harrym , jest taki słodki … W końcu dotarliśmy . Gdy weszliśmy do
budynku przywitał nas ciepły uśmiech . Najśmieszniejsze było to że wszyscy
spodziewali się że to będzie chłopak . Ale nie ! To Jest dziewczyna o ślicznych
brązowo - blond włosach i czekoladowych oczach które właśnie uśmiechając się
podrywały Harrego .
Lena . 18 lat .
Uwielbia One
Direction i ma bogatych rodziców którzy zapenią jej wspaniałą przyszłość
piosenkarki . Jest bardzo miła , a jej oczy czarowały każdego chłopaka . Jak na
tą ślicznotkę zareaguje Harry ?
-
Cześć Jestem Lenka – podała rękę Harremu , który gapił się w jej oczy . GAPIŁ
SIĘ W JEJ OCZY ! Miałam się ochotę rozpłakać !!
-
Hej Jestem Harry Styles , a to jest moja stylistko – mena gierka , Luna . –
Zawstydziłam się , zobaczył jak się przejęłam tym że się na nią gapi .
-
Cześć , Hah będzie śmiesznie Lena – Luna . Podobnie . – uśmiechnęła się do mnie
. Wydaje się bardzo miła ( poza tym że posrywa Harrego jest spoko ) A w ogule
nie rozumiem co mi do tego że ktoś podrywa Harrego ! To nie jest mój chłopak i
nie jest mną zainteresowany …
-
Różnimy się jedną literą – uśmiechnęłam się .
-
Jeśli już się nagadaliście , to może już zaczniemy pracę ? – pośpieszał Zyan .
-
Kurde mam przy sobie dwie ładne dziewczyny , a ty mi każesz zająć się pracą . –
wszyscy się zaśmialiśmy i zaczęliśmy pracę . Gdy już opracowałam nowy styl
Harrego i gdzie chłopcy powinni zaśpiewać na koncercie , podeszłam do sprzętu
przy którym siedziała Lena i już zabierałam się do włożyenia słuchawek , kiedy
powstrzymała mnie Lenka .
-
Skończułaś już pracę ? – powiedziała jakby była moją szefową . Wkurzyło mnie to
ale odpowiedziałam grzecznie .
-
Tak , chciałam posłuchać jak śpiewają .
-
Coś ci powiem , Harry jest mój odczep się od niego .
-
Jak to „ twój ” .
-
No proste mój . Myślisz że wybrałby zwykłą dziwkę ? Ja jestem dla niego idealna
do tego nie jestem małolatą tak jak ty .
-
Posłuchaj mnie mało obchodzi kogo wybierze Harry – skłamałam – ale mogłabyś być
milsza ? Jestem tylko o rok od ciebie młodsza , więc to jest śmieszne jak
mówisz do mnie małolata . A Harry i tak wybierze ciebie więc nie masz się o co
ze mną ścigać . – zamurowało ją , ale pozytywnie .
-
Myślisz że tego nie wiem ? Harry jest ładny i bogaty do tego będę miała przy
nim większe szanse zabłysnąć , a ty suko nie masz nic do tego . Wezmę z nim
ślub i …
To
było straszne zaczęła mi wymieniać swoją przyszłość z Harrym . ONA JEST
POTWOREM !! CHCE UMRZEĆ ! TAK BARDZO CHCE UMRZEĆ !! Miałam już łzy w oczach i
znów zauważyłam Harrego , który z uśmiechem śpiewał tylko dla mnie . Widział że
miałam łzy w oczach ? Tak widział . Otarłam szybko oczy i uśmiechnęłam się
promiennie . Tym razem nie odwrócił wzroku . Patrzył się prosto na mnie . Gdy
wyszli Lena wysypywała ich komplementami .
-
No Lunie to się nie podobało , nic nie mówi jacy to my boscy byliśmy– zaśmiał
się Zyan .
-
No byliście po prostu zacni – zaśmiałam się
-
Zacnie – wyraża więcej niż tysiąc słów . – a zaśmiał się Harry i cała reszta za nim , oprócz Leny .
-
Idziemy za pizzę ? Ja stawiam ! – krzyknął Niall .
-
Okey , chodź do samochodu – pierwsi wybiegli Niall i Zyan , Potem wolniejszym
krokiem Liam, Louis który jeszcze zabierał coś z półki i włożył do torby , a
zaraz za Louisem Wybiegła Lena .
-
Idziesz ? – spytał Harry .
-
Może to głupio zabrzmi , ale nie muszę
coś zrobić w domu .
-
Masz rację zabrzmialo głupio – zaśmiał się – no proszę jedź z nami .
-
Nie , ja lepiej już pójdę . – wzięłam torebkę z fotela i gdy się obruciłam
Harry stał Tak blisko mnie że prawie moje usta dotknęły jego .
-
Chodzi o Lenę ? – nadal stał blisko i wcale mu to nie przeszkadzało , popatrzył
mi głęboko w oczy .
-
Ona chyba mnie nie lubi , ale nie ważne , nie przez nią …
-
Czyli chodzi o Lenkę . – chciałam trochę się oddalić , ale mi nie pozwolił ,
oparł rękę na moim biodrze . Nie mogłam nawet uciec wzrokiem , bo ciągle jego
zielone oczy zasłaniały mi widok . –
Spójrz na mnie – odparł lekko roześmiany – nie bój się – mówił cichym , twardym
a zarazem delikatnym głosem . Gdy spojrzałam
na jego roześmiane oczy wtedy dopiero zrozumiałam że chce mnie pocałować
.
-
Idziecie ?! – zawołała Lena z za rogu , beszczelnie się na nas gapiąc .
-
Jedzcie bez nas . – Harry spojrzał na Lenkę po czym wziął moje rzeczy z mojej
ręki i z półki mojego laptopa . Ja ciągle tkwiłam w tym samym miejscu .
-
Bez was to żadna zabawa !
-
Luna ma coś do zrobienia pomogę jej . – nagle się ocknęłam , popatrzył na mnie
z uśmiechem . – No chyba że będzie przeszkadzać ci moja obecność . – odparł z
jeszcze większym uśmieszkiem .
-
Nie , nie będzie . – odparłam jeszcze poruszona tym co się przed chwilą stało.
-
No , ale wiesz Harry pewnie Lunka chce zrobić to sama . A twoja twarz będzie ją
rozpraszała przystojniaku ! – podeszła do Harrego i objęła do ramieniem . Wręcz
siłą zaciągła go do drzwi , szłam za nimi i patrzyłam gdzieś , nie wiedomo
gdzie . I zauważyłam że Harry wyciąga do tyłu rękę i zerka na mnie uśmiechając
się . Złapałam jego dłoń . Uśmiechnął się jeszcze szerzej jakby właśnie został
prezydentem . Moje usta poszły lekko do góry .
-
No to wsiadaj do samochodu !
-
Nie pójdę z Luną .
-
Ale …
-
Póść go Lena , on i tak zrobi swoje . – zaśmiał się Louis . Lena chyba była
właśnie najwścieklejszą dziewczyną świata . Chyba jestem naprawdę okropna , bo
podobało mi się to . Chłopcy zaproponowali że nas podwiozą . Jak zwykle Louis i
Liam na przodzie . Harry , Zyan i Niall z tyłu , ja przytulona na Harrym , a
Lena … Haha Lena zmuszona była usiąść na kolanach Nialla ( bo w końcu Zyan miał
dziewczynę ). Niallowi też to się chyba nie podobało. Lena zagadywała Harrego ,
a im bardziej go zagadywała tym mocniej Harry nie przytlał , a gdy
podjechaliśmy pod mój blok , Styles był przytulony do mnie jak do misia . Wziął
za mnie moje rzeczy próbowałam je od niego wziąć , ale na marne . Był
Dżentelmenem . Weszliśmy do mojego domu i usiedliśmy obok siebie na kanapie .
-
No to co to za ważna rzecz którą miałaś zrobić ? – zaśmiał się . Wiedział że
nie ma żadnej takiej rzeczy .
-
Nie poniżaj . – zaśmialiśmy się oboje . I tak zaczęła się długa rozmowa o
wszystkim . Minęło kilka godzin i
zapytał :
-
Dlaczego na początku aż tak się mnie bałaś ?
-
To jest zkonplikowane . – posmutniałam .
-
Mam czas .
-
Jesteś pewny ? Jest 23.OO .
-
Więc będę siedział do trzeciej w nocy żeby cię wysłuchać . – spoważniał . –
Pamiętaj możesz mi zaufać .
-
No więc to się zaczęło od kiedy byłam małą dziewczynką ( … ) – i zaczęłam
opowiadać mu historię życia, a gdy mówiłam mu o Milecne , rozpłakałam się z
tęsknoty . Gdy skończyłam , przytulił mnie , bardzo mocno i z miłością . I
otarł łzy z moich policzków . Położył się razem ze mną na kanapie , obarłam
głowę o jego umięśnioną klatę . A po chwili zasnęłam …
*
Gdy się obudziłam była chyba O4.3O , a On
popatrzył się na mnie .
-
Dlaczego tak wcześnie wstałaś ? Śpij .
-
Nie spałeś przez całą noc ?
-
Nie mogłem zasnąć . Rozmyślałem co mi powiedziałaś .
-
Cały czas spałam na twojej klacie ?
-
Tak – uśmiechnął się lekko . – wyglądałaś jak mały kotek .
-
Przepraszam cię pewnie było Ci nie wygodnie .
-
Wręcz przeciwnie , lubię gdy jesteś blisko . – spojrzałam na niego . Zaśmiał
się . – śpij – jego ręcę delikatnie oparły moje ciało o jego. – śpij .
*
Obudził
mnie dzwonek do drzwi , popatrzyłam na Harrego który tak słodko leżał na
kanapie . Gdy otworzyłam drzwi w przejściu stał Louis .
-
Czy Lokowany brunet jest u ciebie ?
-
Tak , śpi sobie – wskazałam ręką na Harrego który zbudził się czując że nie ma
nikgo na jego klacie , spojrzał nieprzytomnie na mnie i Louisa , wziął poduszkę
która leżała u jego nóg , przytulił się do niej i spał dalej . – Hah, słodki
jest . – wyszeptałam .
-
Czekaaj zrobię mu zdjęcie . Niech fanki zobaczą co porabia ich ulubieniec . –
pstryknął zdjęcie i wysłał na twitera . – Odsłuchałaś nagranie z torebki ?
-
Co ? Mam coś w torebce ?
-
Tak wsadziłem ci wczoraj nagranie, odtwórz je , nagraliśmy z chłopakami
specjalnie dla ciebie , przyda ci się PS. Harry nie wie że został nagrany . –
wyszeptał i mrugnął do mnie – HARRY WSTAWIAJ TY LENIWY HUJU ! – zrzucił go z
kanapy . - Choć no chyba że płacisz Lunie , za spanie na jej kanapie .
-
Nie , nie płace , ale tu jest tak fajnie ! – zmuszony wstał.
-
Jeśli chce niech tu zostanie . Mi Harry nie przeszkadza .
-
Spotkacie się po południu , Harry musi coś zobaczyć i Ty też . – rzekł
stanowczo – O matko czuje się jak ojciec – wyszeptał do siebie .
-
No więc chodź tato . – zaśmiał się Styles . Louis już wyszedł , a Harry
podszedł do mnie pocałował mnie w policzek i powiedział . – Wpadnę jeszcze . Pa
. – uśmiechnęłam się .
-
Pa – odrzekłam czule , uśmiechnął się jeszcze bardziej na to co usłyszał .
Gdy
wyszedł obejrzałam nagranie z torebki . Usłyszałam rozmowę chłopców w
samochodzie :
„ ( w samochodzie )
-
No to jak Harry ?
-
Ale że co ?
-
Podoba Ci się ?
-
Nieważne .
-
Harry , znamy się od dziecka . Nie wyśmiejemy cię .
-
Ona jest … Inna … Taka słodka i wrażliwa . I tak trudno jej było mi zaufać –
wyglądnąłem przez okno – i chciałbym być przy niej . Już na zawsze . A gdy się
do mnie przytula czuję się jakbym miał w rękach największy skarb . A gdy mnie
pocałowała …
-
Pocałowała cię ?! – przerwał mi Zyan .
-
Tak, ale tylko w policzek … Niestety …
-
Mmm – zaśmiał się Liam – więc następna dziewczyna , tak ?
-
NIE ! – wrzasnąłem , ale po chwili uspokoiłem się – Ona chyba nie chce się ze
mną spotkać – posmutniałem – Gdyby się zgodziła , traktował bym ją jak
księżniczkę i modliłbym się co rano żeby była szczęśliwa . Ona nie jest jak te
lalunie , z którymi się spotykałem …
-
Jeśli tak o nich myślisz to po co się z nimi spotykałeś ?
-
Bo … Ja sam nie wiem …
-
A jeśli podoba Ci się Luna , to na co czekasz ?
-
Na nią . ”
Harry jeszcze nigdy nie powiedział tak o zadnej dziewczynie
. On cie kocha , tylko boi się do tego przyznac ,
jest niesmiały . I czeka na cb . : D
Louis i paczka One
Direction ; )
Xo xo
____________________________
Czwórka . :D
Podoba się .? <3
Ten rozdział dedykuję Talii ( Pani Styles ) , która dla mnie nadal jest
Franią . <3 :D
Narka ; -*

Świetne ! ; *
OdpowiedzUsuń