niedziela, 23 grudnia 2012

Siódmy Rozdział . :



Kiedy wyszliśmy świeciło gorące słońce. Spotkaliśmy jakieś dwie fanki po drodze i dziwnie się na mnie patrzyły. Nie dziwię im się, w końcu nic o mnie nie słyszały, a często widzą nas razem z ich ulubieńcem… Po drodze rozmawiałam z Harrym. Jest bardzo inteligentny i wie kiedy skończyć żartować, do tego ma ciekawy światopogląd. Z dnia na dzień czuję że kocham Harrego jeszcze bardziej i chce być bliżej niego. „Wspaniale jest kochać kogoś tak bardzo że aż boli”

Kiedy doszliśmy na plażę szybko wyskoczyliśmy z ubrań aż zostaliśmy na samych strojach i wskoczyliśmy do wody.

- Harry ! Ta woda jest mokra nie wchodzę . ! – zaśmialiśmy się oboje. Nie chciałam wchodzić ponieważ była lodowata. W pewnym momencie Harry wziął mnie na ręce i wrzucił w głęboką wodę. – Harry przestań ! – krzyczałam , ale nie ze złości, ze szczęścia że Styles daje mi tyle uwagi. I tak minął dzień na plaży. Chlapaliśmy się, śmialiśmy, robiliśmy zamki z piasku i wisieliśmy na drzewach jak małe dzieci. Kocham to że mogę się czuć przy nim swobodnie. Kiedy dochodziła 20:00 wyszliśmy z wody i poszliśmy do domu 1D, bo przypomnieliśmy sobie że Niall bardzo prosił. Słońce akurat zachodziło i kiedy wyszliśmy na ulicę „zaatakowali” nas dziennikarze.

- Czy to prawda że jesteście razem . ?!

- Jak ma na imię twoja dziewczyna . ?!

- Od jak dawna chodzicie . ?!

- Jesteś jego narzeczoną . ?!

- A może to siostra . ?!

- Na siostrę by się nie patrzył jak zakochany pies ! – ktoś odpowiedział.

- Jesteście już małżeństwem . ?!

- Macie dzieci . ?! – Kiedy usłyszałam te pytania nie mogłam uwierzyć jakcy dziennikarze potrafią być chamscy. Wypytują o wszystko ! Może jeszcze spytają jak było z Harrym w łóżku . ?! Spojrzałam na Harrego pełna zdumienia. Jeszcze nigdy nie słyszałam żeby ktoś nieznajomy aż tak bardzo chciał wiedzieć o kogoś prywatnych rzeczach. Ale zaraz potem zdumienie przerodziło się w strach. Domagali się wszystkiego i nie spoczną póki się nie dowiedzą, Harry złapał mnie za rękę i szedł na przód, lecz dziennikarze również mnie ciągnęli ale w ich stronę. Bałam się że mnie pociągnął a Harry mnie puści i … Nie wiem co by mi mogli zrobić. Do tego te aparaty. Bez przerwy miałam błyski przed oczyma, a do tego jeszcze hałas. Nie znosiłam hałasów. Dręczyły mnie sny w których były okropne hałasy. Miałam już łzy w oczach, lecz kiedy Harry wyczuł jak się trzęsę  przystanął .

- Jeśli chcecie cokolwiek usłyszeć, to proszę o ciszę. – powiedział spokojnie i rozważnie. On pewnie był przyzwyczajony do takiego tłumu ludzi i spokojnie mógłby sobie iść dalej. Kiedy dziennikarze się uspokoili i zastała wielka cisza Hazza znów przemówił . – Odpowiem na wszystkie pytania na najbliższym wywiadzie, który zapewne odbędzie się po występie, a teraz jeśli nie odejdziecie nie odpowiem na nic. Nie chciałbym również mieszać w to policję . – powiedział poważnie. Stałam za ramieniem Harrego i próbowałam być jak najbliżej niego, lecz musiała uważać żeby dziennikarze tego nie zauważyli. W końcu jeszcze nie byliśmy razem . I kiedy wszyscy się od Harrego oddalili szepnął mi do ucha. – Nie bój się. Już poszli. – a potem mocno , mocno przytulił. Wreszcie dotarliśmy do domu chłopaków. Kiedy weszliśmy przywitały nas ciepłe uśmiechy chłopców i Miandy. Na kanapie siedziała Miri z Zaynem, a obok Niego Liam. Na oddzielnym fotelu Niall, a Lou na ziemi. My również usiedliśmy na ziemię i oglądaliśmy jakieś romansidło :D Harry zapytał dlaczego oglądamy taki nudny film, na co chłopaki odpowiedzieli że dzisiaj film miał wybierać Zayn, a Miri lubi takie filmy więc samo się potoczyło. Bardzo się wciągnęłam w ten film. Główna bohaterka zakochała się w mężczyźnie, który musiał udawać że jest z inną. On z resztą też się w niej zakochał. Ich zakazana miłość doprowadziła do wielu nieszczęść. Ja i Miranda oglądałyśmy w skupieniu, podczas gdy Niall, Liam, Zayn i Louis zasnęli. Obydwie niby takie poważne dziewczyny a kiedy umarł jej ukochany zaczęłyśmy płakać . Miri nie potrzebowała przytulenia mężczyzny ( który teraz smacznie spał ) ponieważ przytulała się do poduszki i była zbyt przejęta filmem. Pod koniec zauważyłam Hazzę , który gapił się na mnie, podejrzewam że robił to przez cały film.

- Oglądaj. – poleciłam mu.

- Po co . ? Ty jesteś ciekawsza . – zaśmiał się, a w filmie akurat leciała ekscytująca scena, odwróciłam głowę i nie zwracałam uwagi na Harrego. Po kilku sekundach poczułam czyjś oddech na policzku, Harry był coraz bliżej. Dotykał już nosem mojego zarumienionego policzka i lekko go musnął. Zrobił to tak delikatnie jakby bał się że zaraz może się rozpaść. Potem zaczął namiętnie obcałowywać mój policzek, już nie mogłam się skupić na filmie. Ważny był tylko Harry.  Powoli i delikatnie przesuwał się pocałunkiem w kierunku szyi. Objął mnie ramieniem. Odpłynęłam w jego pocałunkach. Topiłam się. Wtedy obudził się Liam. Zauważyliśmy to i szybko od siebie odskoczyliśmy. Niestety… 
Oglądaliśmy film dalej .

Obudziłam się. Jest jakaś O3:4O. Gdzie jestem . ? Chyba zasnęłam w trakcie oglądania filmu. Po chwili rozpoznałam to miejsce, byłam w pokoju Harrego, który zamiast spać robił coś na swoim laptopie.

- Harry . ? – zapytałam .

- Nie śpisz .? – powiedział z troską w głosie. – Strasznie krzyczałaś gdy spałaś. Miałaś zły sen .? – Zapytał i poszedł do mnie. Usiadł na łóżku, a ja koło Niego. Objął mnie ramieniem i spojrzał pytająco.

- Tak. Ale to nic takiego. Często tak mam.. Pewnie Cię obudziłam,  przepraszam.

- Znów to robisz.

- Co .?

- Myślisz o kimś a nie o sobie. – spojrzał na mnie poważnie.- Wiesz może da się ciebie z tych snów wyleczyć . ?

- Harry, nie mam czasu na wizyty u psychologa czy u kogoś innego.

- Luna musisz coś z tym zrobić. Widać że to cię męczy. Kiedy zaczęłaś krzyczeć wiesz jak się wystraszyłem . ? Nie wiedziałem co się z tobą dzieje.

- Przepraszam. Obudziłam też chłopaków . ?

- Tak. Luna to nie chodzi o to czy nas obudziłaś , musisz to wyleczyć. – nalegał – Znalazłem specjalistę od tych spraw. Może pójdziesz do niego jutro . ? Jeśli chcesz pójdę z tobą.

- Nie. Nie pójdę. Jeszcze raz przepraszam. Ja już pójdę do domu. – opuściłam z niechęcią objęcia Harrego i wstałam.

- Nigdzie Cię nie puszczę, a szczególnie o trzeciej w nocy – zaśmiał się lekko. Kiedy zobaczył że się bardzo przejęłam tym że obudziłam chłopców i Miri dźgnął mnie lekko w brzuch.

- Harry przestań. – powiedziałam poważnie lecz nie mogłam powstrzymać radości. Nie wiem z czego się cieszyłam po prostu lubiłam gdy to robi.

- No dobra. – przestał i zaczął mnie gilgotać. :D – przestanę jeśli zostaniesz tutaj na noc. – miałam straszliwe łaskotki. Śmiałam się bardzo głośno i chyba kogoś obudziłam. Ganialiśmy się po pokoju a ja próbowałam bronić się poduszką , na marne ;D Prawie bym upadała ale Harry mnie złapał i rzucił na łóżko,  Już nie mogłam wytrzymać ze śmiechu kiedy przestał i z uśmiechem zapytał – poddajesz się . ?
- Tak . – byłam pełna szczęścia. Oboje ze zmęczenia dyszeliśmy. Położył się obok mnie i położył się na boku co sprawiło że był bliżej mnie. Obje mieliśmy nadal przyśpieszony oddech. Zbliżył się jeszcze do mnie i znów zaczął obcałowywać mój policzek a potem szyję. Położyłam moje ręce z tyłu jego szyi.

_________________

Siódemka jest krótsza ponieważ jeśli miałabym pisać tak długie rozdziały to na 12 by się skończyło :D
Po prostu kocham przerywać w takich momentach i kocham kiedy im ktoś przeszkadza się pocałować X D Huehuhuehu ;D
" Wspaniale jest kochać kogoś tak bardzo że aż boli " - cytat z filmu "lol" :D
Jeszcze przed świętami chciałam dodać rozdział żeby życzyć wszystkim wesołych Świąt Bożego Narodzenia i bogatego mikołaja ;D
Ach dni wolne od szkoły . <3
Papa ^^

2 komentarze: