czwartek, 3 stycznia 2013

Ósmy Rozdział . :



Nie mogłam się powstrzymać, skierowałam jego głowę  naprzeciwko mojej i musnęłam jego usta. Był wyraźnie zadowolony. Tym razem to on mnie pocałował, ale długo i namiętnie. Teraz liczy się tylko Harry.  Swoje ręce wsunął pod moje plecy. To było magiczne, chciałam żeby tak chwila trwała wiecznie, jego usta rozgrzewały mnie całą, a loki lekko gilgotały mój policzek. Jego język był bardzo głęboko co sprawiało mi ogromną przyjemność. Chciałam więcej ! Niestety, oddaliliśmy się od siebie po kilku sekundach. Nie wiedziałam co powiedzieć. Czy jesteśmy parą . ? Nie wiem. Nie wiem już nic. Po co ja się zastanawiam co robić . ? pieprzyć to. ! Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy kiedy odezwał się Niall. NIALL !!

- No nareszcie ! Wiecie jak długo czekałem na ten moment . ?

- WYPIEPRZAJ NIALL ! – krzyknął Harry , a ja rzuciłam ze śmiechem poduszką w stronę Nialla, który pewnie obudził się przez mój śmiech. Styles podszedł i zamknął za Niallem drzwi. Wstałam z łóżka dlaej nie wiedząc co powiedzieć. Harry podszedł do mnie, wziął w ręce moją twarz i znów lekko musnął moje usta po czym uśmiechnął się. Roześmialiśmy się oboje.

- Chodź spać. – powiedział szeptem. Położyłam się, a Harry obok mnie, wtuliłam się w jego potężne ramiona. Jestem taka szczęśliwa…



*kilka godzin później*



Matko ! Już O9:OO . ?! Muszę iść do pracy ! Gdzie Harry ? Już poszedł . ? Nie obudził mnie . ?! Pobiegłam szybko na dół, gdzie Miranda jadła śniadanie.

- Chłopki już pojechali . ?

- Tak. Uspokój się – był mną rozśmieszona – Harry powiedział że nie chce cię budzić. Miałam przekazać ci że nie masz dzisiaj iść do pracy.

- Muszę iść. Muszę pomóc. Masz może szczotkę do włosów . ? – spojrzałam na nią.

- Nigdzie nie idziesz. Masz dzisiaj wolne – mrugnęła do mnie – i nie męcz się. Szczotki i tak nie znajdziesz. – zaśmiała się. Poddana usiadłam przy stole.

- On to zrobił specjalnie, prawda . ? Schował szczotkę.

- On to zrobił z miłości . ! – przez cały czas się śmiała. To była naprawdę pogodna osoba. A Zayn niewątpliwie kochał jej uśmiech. – spokojnie , poradzą sobie. Zjedz coś.

- Nie ...

- Jestem głodna . ? – Dokończyła .

- Harry ci już mówił że nie jem . ?

- Tak. Zjedz coś , bo się na mnie wkurzy.

- Na ciebie . ? – zdziwiłam się .

- Miałam cię dopilnować . – śmiech i  śmiech. Ciekawe czy były dni kiedy była poważna. Humor jej dopisywał. Podeszłam do stołu i nałożyłam sobie jednego naleśnika – Naprawdę nic nie jesz . ? – i tak zaczęła się nasza rozmowa o wszystkim i o niczym. Miri jest bardzo ciekawa i miła. Ale i również zupełnie w stylu Zayna czyli twarda. Pewnie z łatwością przyszłoby jej zaprzyjaźnienie się z Angeliką. Jej uśmiech mnie rozweselał. Pewnie jak każdego. Rozmawiałyśmy tak aż doszłyśmy do tematu Harrego.

- Jeszcze nigdy nie widziałam żeby Hazza się tak o kogoś troszczył – była zafascynowana sytuacją.

- Przesadzasz – powiedziałam obojętnie.

- Kto jak kto , ale ja nie przesadzam. Nigdy. – powiedziała to z takim przekonaniem że musiałam uwierzyć. Ale czy wierzę w miłość Harrego . ? Kocham Go. Ale czy on kocha mnie tak jak ja kocham jego . ? Już sama nie wiem. Miri zauważyła moje wątpliwości. – Dziewczyno on cię kocha. Oddałby za ciebie życie.

- Tak myślisz . ? – powiedziałam niedowierzając.

- Jestem tego pewna ! – rozmawiałyśmy jeszcze o Harrym, potem o Zayanie, Niallu, Louisie, Liamie i o Lenie. Wiedziała wszystko od chłopców. – ja bym jej wygarnęła ! To jest wredna suka ! – krzyczała – Walnęłabym ją ! Ja ty wytrzymujesz z nią pracę . ?!

- Tak szczerze to robię wszystko żeby nie rzucać jej się w oczy.

- Musiałaś poczuć się strasznie gdy mówiła że Harry jest jej.

- Miałam ochotę wybiec i nigdy nie wrócić .

-Zostawiłabyś Harrego dla Niej . ? Nie chciałaś o Niego walczyć . ?! – popatrzyła mi głęboko w oczy pytającym wzrokiem.

- Harry nie znał jej charakteru, była przy Harrym bardzo miła, a do tego nie zaprzeczysz że jest ładna. Myślisz że miałabym z nią szansę . ?

- Przypominam że Harry zakochal się w tobie, a nie w niej. Więc z nią tak jakby wygrałaś. Ty myślisz że jesteś gorsza . ? Brzydsza . ? – nadal patrzyła się na mnie tym swoim wzrokiem. Zrobiło mi się przykro. Naprawdę miałam mało wiary w siebie.

- tak jakby – odpowiedziałam cicho. A teraz zaczęło się pocieszanie mnie i stawianie na nogi. Tak szczerze to Mirandę bardzo polubiłam. Jej maglam tak samo jak Angelice powiedzieć wszystko. A wygadania się komuś w twarz , a nie przez telefon było dla mnie wielką ulgą. Tego mi było trzeba. Dowiedziałam się że Miranda kocha tańczyć. Z resztą można się domyślić. Chodząc podskakuje i wymachuje rękoma. – a co w ogóle tańczysz . ?

- Hip hop. – odparła – a ty . ? Jakie masz hobby . ?

- Lubię potańczyć , ale nie wydaje mi się żebym była w tym niesamowita. Zato lubię malować.  Tak dla rozluźnienia. Na moich obrazach przedstawiam moje myśli. To co czuję.

- Pokażesz swoje obrazy . ?

- Pokoazałabym gdybym miała szczotkę , bo poszarpana z domu nie wyjdę .

- No tak masz rację. Trzeba dbać o wizerunek kiedy jest się dziewczyną Hazzy – zaśmiała się i rzuciła mi schowaną w szufladzie szczotkę.

- Nie jestem jego dzieczyną. – powiedziałam przyciszonym głosem. Zaczęłam czesać moje jedwabiste włosy i zasmuciłam się lekko. Chciałam być jego. Tylko i wyłącznie jego.

- Przecież się pocałowaliście.

- A ty skąd wiesz . ?!

- Od Niallka . – rzuciła wesoło.

- To nic jeszcze nie znaczy.

- No błagam cię ! Gdy Zayn pierwszy raz mnie dotknął już wiedziałam że będziemy razem.

- Zayn to nie to samo co Harry.

- No właśnie, Harry nie lubi się przytulać do dziewczyn, a do ciebie mógłby się kleić 24 godziny na dobę. Widać że ciągle cię pilnuje żeby nic ci się nie stało, ciągle chce być blisko. I ty jesteś jedyna która może się w niego wtulić, a Zayn przykleiłby się do każdej – zaśmiałyśmy się obie. Skoro tak jest jak ona to wytrzymuje . ?! Potem za namową Miri pojechałyśmy do mnie i oglądałyśmy moje dzieła. Miranda była wyraźnie zafascynowana. Na początek wydawało mi się że odjęło jej mowę. Ucieszyło mnie to. Chociaż w czymś jestem dobra. Chyba… Namawiała mnie żebym wzięła udział w konkursie lub poszła na ASP. Potem pojechałyśmy znów do chłopców. Jeszcze ich nie było, więc musiałyśmy się czymś zająć. Puściłyśmy muzykę na całą parę, bardzo lubię patrzeć jak ktoś tańczy więc poprosiłam Miri żeby coś mi pokazała. TAŃCZYŁA PRZEPIĘKNIE . ! Na początek zatańczyła mi Hip hop na ugiętych nogach, a potem przepiękny balet na sztywnych. Dwa odmienne tańce , a obydwa świetnie jej wychodzą. Potem pokazywała jeszcze inne układy i kazała stanąć obok siebie. Chciała mnie czegoś nauczyć, więc przebrałam się w luźne ciuchy Harrusia. Ubrałam to co już kiedyś na sobie miałam. Mam nadzieję że się nie wkurzy…  Po kilku układach Miri kazała mi zatańczyć samej. Gdy mnie ujrzała była dumna ze „swojego dzieła”.

- Rysujesz zajebiście, Tańczysz zajebiście. No talenty to ty masz – uśmiechnęła się zadowolona. -  Świetnie ruszasz ciałem. Wyginasz się prawie tak mocno jak ja, a ja już ćwiczę od kilku lat ! – Widocznie się tym jarała X D Poszłam na górę żeby się przebrać , a gdy wróciłam zobaczyłam Mirandę, ale wyglądała jakoś dziwnie. Gapiła się w monitor. Kiedy podeszłam zatkało mnie a do oczu napłynęły łzy.

- Jest dzisiejsza data. – wyszeptałam, a z oczu już zaczęły cieknąć pierwsze krople łez.

- Przestań to musi być pomyłka – Miranda powiedziała to tak niepewnie że nie mogłam jej uwierzyć. – może to jakiś inny … - nie skończyła zdania tylko mnie mocno przytuliła. Nie mogłam powstrzymać łez. Szlochałam w ramionach koleżanki. W Internecie widniała dzisiejsza data i zdjęcie Harrego z Lenką. Nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie to że się całowali. Namiętnie. A pod zdjęciem wpis blogerki „Nowa dziewczyna ?? ;-)” .

- Miranda ja… Ja już poójdę. – powiedziałam a mój głos się łamał.

- Dobra rozumiem Cię. – najwidoczniej wiedziała jak to jest.



*W domu*



Zadzwoniłam do Angeliki i wygadałam jej się.
- Nie mogę w to uwierzyć ! – szlochałam – Jak mogłam myśleć że Harry mnie pokocha . ? On może mieć tysiące ładniejszych ode mnie ! A ja jestem nikim ! A ona … Ona – nie mogłam się wysłowić. Jeszcze tego mi brakowało. Kolejnego powodu do skończenia z tym życiem. Tak bardzo kochałam Harrego. Ufałam mu ! Angelika przeklinała Harrego. W tej chwili nienawidziła go bardziej ode mnie. Ale czy ja go nienawidziłam . ? Właśnie najgorsze było to że nadal go kochałam. Kochałam całą sobą. Po rozmowie z Angelą leżałam na kanapie  odwrócona do oparcia przodem. Płakałam. Nie chciałam z nikim rozmawiać. Byłam już tym wszystkim zmęczona. Zła przeszłość, zła przyszłość…

_________________________

Ósemka . ! <3
Aj pocałowała się z Harrusiem i coś się stało X D
Nie męczy was ta historia . ? :D
Jest jak wkurzający serial. ;DD
Mam takie ciekawe pomysły na następne rozdziały, a całkowity koniec tej historii będzie straszny :D
"Miłość się czuje" - P.S. Mądry gościu . ^^

Ten rozdział szczególnie nam mówi że na przyjaciółki zawsze można liczyć. Taki babski rozdział. :D

Franuś moja kochana, twój Niallek podgląda. :D 

Aśka już wkurzasz mnie sms`ami "Kiedy następny rozdział . ?" XD A te cukierki Karo rzeczywiście były z tabaką. :D

Anituś mam nadzieję że się grzecznie uczysz. ;D Ale jeśli piszesz rozdział to się uczyć nie musisz. Masz usprawiedliwienie. ; *

No i jeszcze coś dla Karolinki. Jeśli nie przyniesiesz mi dowodu na nasz zakład, masz przechlapane. Dla cb piłam cytrynę . ! X D 
Fuu. ♥

Nara. ! ; *

3 komentarze:

  1. Szkooda mi Luny :((
    Ale rozdział Super <3 Kiedy nasstępny :) ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. : 3 Muszę tylko przepisać rozdział z komórki na kompa i będzie następny. :D

      Usuń
  2. Aww ;3
    Zajebioza ! :*
    Ja sie nie ucze bejbe , ja na lekcjach pisze rozdziały ; P < 3
    Super rozdział ;** zajebisty , wiesz że bym więcej wymieniała :D

    OdpowiedzUsuń